Kiedy jesteś młodym imprezowiczem, dobra noc oznacza, że nie pozostawisz żadnej butelki. Kiedy jesteś bardziej, hm, imprezowiczem, celem jest obudzenie się z resztkami, dowód, że nie wypiłeś ostatniej połowy butelki Malbeca i nie zadzwoniłeś do byłego, szefa albo tego uroczego faceta z targu, który tak naprawdę dał ci swoją wizytówkę tylko w celach zawodowych. Budzisz się, wino jest i hura! Ponieważ, na Boga, jesteś dorosły.
Czy kupujesz wszystkie swoje ubrania od lokalnego, drobnego producenta, takiego jak Brooklyn Without Limits, czy może w pewnym momencie faktycznie postawiłeś stopę w K-Marcie, Target lub Lord & Taylor (czy to Lord N’ Taylor, jak Salt N’ Peppa?)? Czy zbierasz własne jajka i upewniasz się, że każda kropla mleka migdałowego, którą wlejesz do smoothie z jarmużem, awokado i jagodami acai, jest świeżo wyciśnięta przez grupę brzuchatych kolesi z brodami? A może od czasu do czasu wchodzisz do Starbucksa i masz nadzieję, że w tym kremie z zieloną herbatą Frappuccino Blended Crème znajdują się prawdziwe składniki odżywcze? (Tak, to jest prawdziwe pełne imię i nazwisko.)
Potrząsanie koktajlem już wygląda wystarczająco fajnie (lub strasznie zawstydzająco i do cholery, dlaczego nie zacząłeś robić pompek zeszłej jesieni, tak jak obiecałeś?). Ale nawet jeśli nie każdy może wyglądać jak T Cruise w „Koktajlu”, nadal możemy wyglądać stosunkowo świetnie, pod warunkiem, że wybierzemy niesamowity shaker do koktajli.
Pomimo reputacji Oregonu jako światowej klasy amerykańskiego regionu Pinot Noir, stan ten produkuje szokująco małą ilość wina w porównaniu z gigantycznym południowym sąsiadem, Kalifornią. Po części wynika to z kolosalnych rozmiarów Golden State i skupienia się na rolnictwie, ale w równym stopniu można to przypisać różnicom klimatycznym. W przypadku Pinot Noir jest to różnica, którą łatwo dostrzec i wyczuć przy porównaniu kieliszka do kieliszka zaledwie kilku win. Co więcej, możesz to zrobić za mniej niż 40 dolarów.
Sezon na gin z tonikiem już za nami. Ten rześki, cierpki napój, zabarwiony jedynie plasterkiem cytrusów, nie może być bardziej idealny do popijania popołudnia na patio, poczucia ciepła słońca na ramionach lub orzeźwiającego sposobu na rozpoczęcie wieczoru. Ale czy kiedykolwiek stałeś przed barmanem i miałeś takie doświadczenie:
Dla większości Amerykanów lato oznacza jedno: picie na świeżym powietrzu. Ale to, że wszyscy zgodzimy się, że lato to idealny czas na odrobinę drinka na świeżym powietrzu, nie oznacza, że wszyscy zgadzamy się co do tego, co należy pić. Niektórzy wolą różowe wino – do tego stopnia, że ruch ten mógł zaskoczyć rekina wraz ze stworzeniem określenia „Brosé” – inni są fanami jasnego piwa, chłodzonego pianką, a jeszcze inni po prostu potrzebują tego, co pod ręką, aby uporać się z faktem, że dzieci nie są w szkole. Nasze gusta mogą się różnić, ale cel jest ten sam: spędzić mokre, pijane i przyjemne lato.
Dzień Pamięci już tuż tuż, a pozostało zaledwie kilka dni, a wiele pensjonatów jest już zarezerwowanych, a loty wyprzedane. Co możemy powiedzieć? Dzień pamięci o naszych poległych żołnierzach nadszedł w tym roku wcześniej niż zwykle, a dla tych, którzy do tej pory czekali, nadszedł czas, aby w ostatniej chwili ustalić plany na przedłużony weekend. Nie martw się, jesteśmy tutaj, aby Ci pomóc. Sprawdź te last minute pomysły na zajęcia w każdym regionie kraju.
Nie możesz w tym sezonie wyjść do ogrodu? Nie masz ogrodu? W ogóle nie przejmujesz się ogrodnictwem?
To jest ogłoszenie o służbie publicznej. 25 maja – czyli dzisiaj ludzie – to Narodowy Dzień Wina (nie mylić z Narodowym Dniem Wina Drinkowego), a to oznacza, że nadszedł czas, abyśmy mogli się radować z wysoko uniesionymi kieliszkami. Ponieważ *ostrzegawczy spoiler* najwyraźniej potrzebowaliśmy kolejnego powodu do świętowania wina. Pomyśl o tym – to jak „Boże Narodzenie w lipcu”, ale o wiele zabawniejsze i bardziej alkoholowe. Zamiast więc być produktywnymi w tę winiarską środę (czy kiedykolwiek znajdziemy czas na zrobienie cholernego prania), przygotowaliśmy kilka plakatów motywacyjnych specjalnie na tę pomyślną okazję. Pomyśl o nich jako o inspiracji potrzebnej do rozpoczęcia obchodów Narodowego Dnia Wina.
Wiele osób kocha whisky, ale jedna osoba na Instagramie naprawdę kocha whisky. Nazywa się Scotch Trooper i ma prawdopodobnie najlepszy kanał poświęcony whisky, jaki kiedykolwiek widzieliśmy. Być może jesteśmy nieco stronniczy, ponieważ tak się składa, że w reportażu pojawiają się dwie rzeczy, które lubimy – whisky i Gwiezdne Wojny, ale uważamy, że niezależnie od tego, czy lubisz którekolwiek z nich, kapryśne zdjęcia Scotch Trooper będą dla Ciebie absolutnie zachwycające.
Jeśli jeszcze nie wiesz, to ważny rok dla żydowskiego święta Chanuka. Święto, które zwykle znajduje się w centrum uwagi wraz z Bożym Narodzeniem i zawsze gra drugie skrzypce w stosunku do kulturowego giganta, jakim jest zimowa kraina czarów Ameryki, w tym roku Chanuka wyróżnia się. Dzieje się tak dlatego, że w tym roku po raz pierwszy w historii i jedyny raz od 70 000 lat Chanuka wypada w Święto Dziękczynienia i mnóstwo ludzi robi z tego naprawdę wielką aferę.
Czy to czujesz? Moc przebudzi się w najbliższy piątek i świat Gwiezdnych Wojen powróci, miło i przytulnie wtulony w nasze płaty czołowe. Jako zagorzały fan Gwiezdnych Wojen często jestem pytany o wina z tego uniwersum. Więc z okazji nowego filmu pomyślałem, że podrzucę trochę wiedzy na temat tych win. Ustaw współrzędne światów Jądra i przysmaku z zewnętrznych krawędzi i podążaj za mną w dół mojej króliczej nory-fanki.
Lato to idealny czas na festiwale piwa. Nie ma nic lepszego niż wyjście na zewnątrz z grupą przyjaciół, degustacja piwa, wylegiwanie się na słońcu i prawdopodobnie zjedzenie czegoś pysznego podanego z ciężarówki. Festiwale piwa to coś, z czego rodzą się marzenia i na szczęście dla Ciebie przygotowaliśmy listę wszystkich festiwali piwa, które odbywają się w najwspanialszym miesiącu lata, w czerwcu. Skorzystaj więc z wiedzy, którą się podzieliliśmy i idź dalej, pij piwo i bądź wesoły.
Dzieci na całym świecie uwielbiają zostawiać Mikołajowi smakołyki, ale mamy wrażenie, że tak samo jak Święty Mikołaj uwielbia ciepłe ciasteczka z kawałkami czekolady, tak naprawdę w mroźne zimowe wieczory będzie mu bardzo smakować kieliszek dobrego wina.
To problem, który nęka wielu pijących wino. Lubisz czerwone wino, ale nie jesteś fanem garbników – związku, który powoduje uczucie wysuszenia w ustach, jak wtedy, gdy za bardzo zaparzysz czarną herbatę. U niektórych z Was towarzysząca im naturalna histamina może nawet wywołać reakcję alergiczną. Co więc zrobić? Chociaż można odrzucić czerwone wino i pozostać przy białym, tak naprawdę nie ma takiej potrzeby, ponieważ w zależności od tego, jak wino zostało wyprodukowane i jakich winogron użyto, z łatwością można znaleźć wino czerwone o niskiej zawartości garbników. Oto nasze rekomendacje:
Obiecuję, że to nie jest post wywołujący strach. Ale możesz TERAZ pić niebezpieczne ilości arsenu. Żartuję. Raczej.
„Zawiera siarczyny” to dość odstraszające stwierdzenie na butelce wina, którym masz nadzieję cieszyć się podczas posiłku, prezentu dla przyjaciela lub podzielić się z ukochaną osobą. Hm, masz na myśli, że są tu chemikalia? Czy są one dla mnie złe? Czy to dlatego wino czasami przyprawia mnie o ból głowy? A czy można zrobić wino bez tych siarczynów?
Wybór wina do obiadu bożonarodzeniowego lub wigilijnego może być trudny. Przy tak wielu różnych potrawach i tak wielu różnych smakach znalezienie wina, które będzie pasować do wszystkiego, może być przytłaczające. Oto nasza wskazówka: wybierz Nebbiolo.
Słuchaj, nie jesteśmy tutaj totalnymi anarchistami. Przepisy mogą być świetne – nawet jeśli dotyczą alkoholu. Na przykład uważamy, że wszyscy możemy się zgodzić, że „nie prowadź pod wpływem alkoholu” to całkiem solidne prawo. Całe powiedzenie „zakaz picia przed ukończeniem dwudziestu jeden lat” jest również dość (w miarę, OK?) rozsądne. Jednakże niektóre przepisy dotyczące alkoholu w USA są przestarzałe. Przestarzałe to nawet nieodpowiednie słowo, bo na początku nie miały sensu. Choć uwielbiamy długą i bogatą historię picia alkoholu w tym kraju, te przepisy są zbyt śmieszne, aby się z nich nie śmiać. Odliczmy je, dobrze?
Jeśli kiedykolwiek chciałeś napić się magicznego eliksiru, który doda Ci siły królewskiego wojownika i finezji płynnie mówiącego oszusta, być może nadszedł czas, abyś zainwestował w butelkę Drambuie. Choć uwielbiany zarówno przez książąt, jak i piosenkarzy, ten ziołowy cud w jakiś sposób udaje się subtelnie pozostać poza centrum uwagi. To tak, jak z cichym imprezowiczem, którego wyganiasz na tarasie na dachu, ale później dowiadujesz się, że jest właścicielem hotelu.