Dziś rozpoczynam nową miesięczną serię Book Club Wine Pairings, w której wybiorę jedną z moich ulubionych książek i połączę ją ze świetnym winem. Picie wina i dyskusje o książkach to dwie z moich ulubionych rozrywek — tak naprawdę to mój klub książki po studiach wciągnął mnie w wino — więc wydawało mi się stosowne przenieść moją pasję do obu mediów do VinePair.
Wraz z powoli wschodzącą wiosną i latem tuż za rogiem, już tylko tygodnie dzielą nas od tego, co wielu uważa za szczyt sezonu na białe wino. Mając to na uwadze, poczuliśmy, że naszym obowiązkiem jest lepsze zapoznanie Państwa z jedną z najlepiej strzeżonych tajemnic świata wina: Białym Bordeaux. Oto pięć powodów, dla których, jeśli nie pijesz jeszcze Białego Bordeaux, powinieneś jak najszybciej dodać je do swojej listy ulubionych win.
Gdziekolwiek dzisiaj się zwrócisz, wszystko wydaje się organiczne. To, co kiedyś było ruchem propagowanym przez sklepy ze zdrową żywnością i ekskluzywne sklepy spożywcze, takie jak Whole Foods, weszło do głównego nurtu, a teraz w akcję włączył się nawet Walmart.
Elizabeth Hood, która w zeszłym miesiącu napisała dla nas o tym, jak nauczyć się poruszać w pracy po liście win, jest zachwycona swoją kolekcją kieliszków do wina. Poważnie. Nie tylko trochę, ale dużo. Jej miłość do kolekcji wyrobów szklanych sięga tak daleko, że stała się inspiracją dla serii haiku. Teraz słyszeliśmy o poezji inspirowanej winem, ale po raz pierwszy słyszymy o poezji inspirowanej kieliszkiem do wina. Jesteście tak samo zaintrygowani jak my? Cóż, nie czekaj dłużej. Z okazji Narodowego Miesiąca Poezji proponujemy Państwu haiku Elżbiety.
Mój partner jest abstynentem. Innymi słowy jest to osoba, która w ogóle nie pije alkoholu. Twierdzi, że na studiach raz czy dwa upił się i zdarzały mu się wybryki, ale ja tego nie kupuję. Jedyny raz, kiedy kiedykolwiek wypił coś w mojej obecności, miał miejsce na początku naszych zalotów, kiedy w pewien piątkowy wieczór zmusiłem go, aby wypił kieliszek Bartenury Moscato (zawartość alkoholu: 5%, smak: Ginger-Ale). Resztę wieczoru spędził, patrząc na mnie z czymś w rodzaju stłumionego, szyderczego uśmiechu, jakby trzymał w sobie radykalne i zjadliwe potępienie mojej osobowości, które raz wypuszczone na świat nie mogło już zostać odzyskane, niszcząc moją brawurę w jednej chwili szczerości wywołanej przez Bartenurę.
Książka adresowana do nastolatków zazwyczaj nie znajduje się na szczycie listy rankingów klubów książki dla dorosłych, ale zarówno nastolatki, jak i dorośli są zafascynowani światem stworzonym przez Suzanne Collins w „Igrzyskach śmierci”.
Dzielenie się winem to prawdopodobnie najbardziej satysfakcjonujący sposób jego picia. Postawilibyśmy wino przeciwko jakiemukolwiek innemu alkoholowi jako najbardziej towarzyski alkohol na rynku. Jaki inny napój ma 4-5 porcji i najlepiej wypić go wkrótce po otwarciu? Nie alkohol – możesz rozbić butelkę whisky i samotnie popijać ją ze szklanki przez lata. I nie piwo, bo prawie zawsze jest w jednej porcji. Jasne, możesz napić się beczki lub wypić 40, ale nie jest to prawdziwie tradycyjny sposób picia piwa, chyba że jesteś studentem w wieku 18–22 lat. W przeciwieństwie do swoich rówieśników, wino aż prosi się o udostępnienie.
Dolina Napy. Dwa słowa, które przywołują poczucie elegancji, luksusu i mnóstwa wina z najwyższej półki. Według Twittera najszczęśliwsze miejsce w USA. Jednak dla wielu osób Napa oznacza po prostu drogie wino, w przeciwieństwie do dobrego wina. Jest to postrzegane jako chwyt marketingowy, mający nas przekonać, że wino w butelce A jest w jakiś sposób warte dwa razy więcej niż butelka B. Ale jeśli większość z nas nie potrafi odróżnić butelki A od butelki B, dlaczego powinniśmy przejmować się Napą? Cóż, po pierwsze, Napa to pierwotna ojczyzna wspaniałego wina w Ameryce Północnej i, moim zdaniem, region wytwarzający wino o niezmiennie wysokiej jakości w kraju.
Z jednej strony planowanie wieczoru panieńskiego przyjaciela lub członka rodziny może być nieco zniechęcającym zadaniem. Gdzie w ogóle zaczynasz? Cóż, jeśli zastanawiasz się nad zaplanowaniem prysznica z pysznym winem, jesteś we właściwym miejscu. Chociaż nie będziemy się tutaj rozwodzić nad wystrojem (będzie to w następnym poście), oto mała rada od kogoś, kto zaplanował wiele pryszniców: staraj się, aby wszystko było tak proste i gustowne, jak to tylko możliwe. Mniej znaczy więcej pod prysznicem! Pamiętaj, że ostatecznie chodzi o świętowanie danej osoby, jej zbliżający się ślub i relacje z innymi bywalcami prysznica. Chodzi o ludzi. OK, chodzi też o wino.