
Aktorka z Legionu Samobójców, Cara Delevingne, może w niedalekiej przyszłości udać się do ołtarza z St. Vincent, ponieważ 23-latka miała na palcu serdecznym przepiękne zabytkowe diamenty i szafirowy kamień.
Możliwość, że Cara Delevingne jest zaręczona ze swoją muzyczną dziewczyną Annie Clark (St. Vincent, jak jest bardziej znana) stała się ponownie gorącym tematem po zdjęciu na Instagramie opublikowanym przez jej kolegę z Suicide Squad, Jareda Leto, pokazuje znajomy pierścień na widoku. .
Na zdjęciu widać Carę Delevingne siedzącą na siedzeniu w samolocie, patrzącą prosto przed siebie, ściskającą drinka w dłoni i noszącą pierścionek z drugiej. Delevingne, Leto i pozostali członkowie obsady wzięli udział w Comic-Con 2016 w zeszły weekend, aby promować film o super złoczyńcach w San Diego w Kalifornii.
Delevingne po raz pierwszy nosiła pierścionek zaręczynowy w zeszłym roku, podczas wiosennego pokazu mody Chanel, który odbył się w październiku, według People. Supermodelka, która została aktorką, była tam ze swoją dziewczyną Annie Clark, o której publicznie ogłosiła w zeszłym roku, że jest źródłem jej szczęścia i zadowolenia z siebie.

Annie Clark w dużej mierze przyczynia się do tego, że w dzisiejszych czasach czuję się tak szczęśliwa z tego, kim jestem. A to, że te słowa wypłynęły z moich ust, to właściwie cud, Delevingne podzielił się o piosenkarce St. Vincent.
Delevingne był bardzo szczery, jeśli chodzi o walkę z depresją. W kwietniu ustanowiła rekord o swojej przerwie w pracy w modelingu, otwierając się na temat nienawiści do samego siebie i swojej podróży po wyboistej ścieżce.
Jeśli chodzi o dyskusję o tym, czy są zaręczeni, zarówno Cara Delevingne, jak i St. Vincent nie odzywają się. Obie pozostały mamami, pozostawiając nas wszystkich w zadumie. Być może Delevingne pozwala, by ten vintage rock przemawiał za nich?
Miejmy nadzieję, że jej niedawne wyznanie, że jest częścią Mile High Club, nie przysporzyło jej żadnych kłopotów, a pani Brytyjka nie otworzy jej zaręczyn, ale bardzo chętnie podzieli się z nią, gdy szalona historia o niej przeszłe szaleństwa w samolotach. Tak, samoloty. Aktorka kilka razy była zajęta w powietrzu. Z kim, nie mówi.
Uprawiałem seks na krześle w samolocie i był tam facet, który obserwował, podzielił się Delevingne podczas rozmowy z Love Magazine. Skończyło się na tym, że powiedzieliśmy stewardesie, co się dzieje. Na przykład: „Ten facet ciągle się na nas gapi. Możesz mu powiedzieć, żeby przestał?
Dodając, dużo uprawiałem seks w samolotach. Ale zawsze byłem złapany. Bardzo trudno nie dać się złapać.
Źródło zdjęcia: FameFlynet
Zdjęcie opublikowane przez Jareda Leto (@jaredleto) 25 lipca 2016 o 9:16 PDT











