STEVEN SPURRIER nie spodziewał się, że pierwsza podróż do Argentyny napełni go „bezgranicznym entuzjazmem i podziwem”. Jednak jakość i wartość czerwonych win argentyńskich nie pozostawiła wątpliwości co do jej świetlanej przyszłości.
Niedawno stwierdziłem, że Chile to najbardziej ekscytujący kraj winiarski w Nowym Świecie. Cieszę się, że mogę podtrzymać tę opinię, ponieważ nie ma prawie roku bez odkrywania nowej doliny i sadzenia nowych winnic w celu produkcji ciekawych win. Ale moja pierwsza wizyta w Argentynie utwierdziła mnie w przekonaniu, że w Nowym Świecie, a na pewno w Ameryce Południowej, argentyńskie wina czerwone nie mają rywali pod względem dojrzałych smaków, niezawodności i wartości do ceny win czerwonych, a prawdopodobnie żadnego, jeśli chodzi o radykalną poprawę jakości. przyszłość.
piekielna kuchnia sezon 5 odcinek 10
Moja ostatnia wizyta koncentrowała się na degustacji 50 argentyńskich win czerwonych, które przygotowano na potrzeby tego artykułu, a następnie spotkaniach w większej liczbie winnic, niż się spodziewano, i wielu innych winach do degustacji. Ogólna jakość - patrzyłem na wina zaczynające się od 10 funtów na rynku brytyjskim - była wysoka, a stosunek jakości do ceny, ogólnie rzecz biorąc, był wyjątkowy. Kraj ten pozostaje w tyle pod względem eksportu, chociaż sprzedaż w USA kwitnie, a Kanada ma wyprzedzić Wielką Brytanię w przyszłym roku, ale prawdziwy optymizm producentów jest widoczny.
Michel Rolland, siła napędowa Clos de los Siete, posiadłości o powierzchni 850 ha (zaledwie 50 ha mniej od całego Pomerol), którą on i inni producenci z Bordeaux posiadają w Valley de Uco, podsumowuje: `` Potencjał czerwonych win Argentyny zadziwia różnorodnością swojej przyszłości zapiera dech w piersiach. „Być może ten potencjał jest lepiej doceniany przez tych z nas, którzy wymykają się konserwatywnym reżimom produkcji tradycyjnych europejskich krajów winiarskich. Jeśli istnieje jedno miejsce, w którym wszystkie optymalne warunki do rozwoju nowego i potężnego przemysłu winiarskiego - klimat, gleba, koszty, zasoby ludzkie i minimalne regulacje biurokratyczne - istnieją razem, to jest nim Argentyna ”.
https://www.decanter.com/wine-news/michel-rolland-wine-consultant-handover-plan-437619/
Rządowe przepisy dotyczące produkcji mają na celu zapobieganie nadmiernej podaży, która doprowadziłaby do obniżenia cen i obniżenia jakości. Liczba hektarów obsadzonych w Argentynie zmieniła się tylko z 210 000 ha w 1990 r. Do 223 000 ha w 2006 r., Jednak ostatnie trzy lata wykazały wzrost o 5 000 ha rocznie, co wydaje się utrzymywać. Z pierwszymi winnicami sadzonymi w 1532 roku, Argentyńczycy mają długą tradycję spożycia wina pod koniec XIX wieku, pijąc rocznie 90 litrów na głowę. Spadło to do wciąż zdrowych 30 litrów, ale eksport dopiero zaczął wywierać wpływ na produkcję, wzrastając z 0,28% całkowitego eksportu w 2000 r. Do 2,8% obecnie, z bardzo ambitnym celem 10% do 2020 r.
Rząd zakłada, że roczna sprzedaż wina, a produkcja powyżej zakładanej wielkości zostanie wysłana w celu przetworzenia na koncentrat winogronowy. Tak więc Argentyna nigdy nie znała jeziora wina i raczej nie będzie. Przez lata uważano, że wysokowydajne odmiany Bonarda, Semillon i Tempranillo są gorszej jakości, a sprzedaż w butelkach była zniechęcana, więc sadzenie spadło. Jednak wystarczyło kilku hodowców, aby obniżyć plony do poziomów europejskich, aby ukazała się naturalna jakość, umożliwiając tym winogronom dołączenie do odmian Bordeaux, a także Chardonnay, Sauvignon Blanc, Syrah - a nawet Sangiovese - w winnicach zorientowanych na jakość.
Nie ma przepisów regulujących to, co można sadzić i gdzie, co sprawia, że odkrycie nowych winnic jest zachęcająco nieuniknione. Z 223 000 ha obecnie obsadzonych 70% znajduje się w Mendozie, zapewniając 75% produkcji i ponad 90% eksportu.
zamek sezon 7 odcinek 22
Podczas gdy wyśmienite czerwone wina Arentiny powstają wysoko w Salta na północy i w Patagonii na południu, mocnymi kartami Argentyny pozostają Mendoza i Malbec. Kraj może bez wahania twierdzić, że jest najlepszym Malbecem na świecie. Ale moim zdaniem silniejszą kartą jest Mendoza. Pod tym parasolem znajdują się wszystkie europejskie odmiany winorośli, jakich można sobie życzyć, wraz z lokalną Bonardą i Torrontes.
Mendoza to Toyota regionów winiarskich: każdy zakupiony model działa doskonale i daje lepszą niż oczekiwana wartość. A ponieważ miejscowi żyją winem tak, jak Brytyjczycy żywili się piwem, każdy wzrost ceny musi być uzasadniony jeszcze większym skokiem jakości. Z dziewięcioma dobrymi rocznikami na 10, dzięki 350 słonecznym dniom w roku (zbyt gorącym, aby wiele owadów przetrwało), brakiem zgnilizny i jedynym zagrożeniem, że jest gradem zbliżonym do rocznika, jasne jest, że `` Mendoza znajduje się po prawej stronie Andów ', jak powiedział mi najlepszy sommelier Buenos Aires, Marcelo Rebole.
Wina czerwone z Argentyny: gwiazdy na wystawie
Przed moją wizytą moje ogólne wrażenia dotyczące win argentyńskich były pozytywne, ale nie namiętne. Wyjazd zaplanowano jako wakacje (nasza 40. rocznica ślubu przypadła w dniu naszego przyjazdu) i chociaż nie mogłem się doczekać degustacji, nie spodziewałem się nieograniczonego entuzjazmu i podziwu.
Pięćdziesięciu winnic zaproszonych do udziału zostało poproszonych o wpisanie jednego wina (niekoniecznie najdroższego), które wykazywało osobowość, charakterystykę winnicy i cechy odmianowe najlepiej wyrażające filozofię winnicy (patrz poniżej).
Degustację ze mną wzięła Sophie Jump z firmy doradczej JumpStart oraz Fabricio Portelli, krytyk winiarski i wydawca magazynu winiarskiego Simposium. Cieszę się, że zgodziliśmy się bardziej, niż się nie zgadzaliśmy, nawet przy dwóch przesadnie słodkich hitach Malbec z 2005 roku, obydwu w ciężkich butelkach z 15,5% alkoholem, które otrzymały ode mnie tylko dwie gwiazdki. Mój komentarz, że „Jeśli ten styl wpłynie na argentyńskich winiarzy, będzie to katastrofa”, nie spotkał się z żadnym sprzeciwem. Biorąc pod uwagę wszystkie naturalne owoce i energię pochodzącą z winnic Mendozy, nie widzę sensu takiej przesady. Portelli podsumował roczniki w ten sposób: 2002 bardzo dobry 2003 być może zbyt gorący 2004 i 2005 dobry, mniej przepracowany 2006 znakomity.
https://www.decanter.com/wine-news/opinion/the-editors-blog/sarah-kemp-s-argentina-blog-buenos-aires-47609/
Zwrócił również uwagę, że krzywa uczenia się zarówno w winnicach, jak iw piwnicach była tak stroma, że rok 2005 okaże się lepszy niż 2002, mimo że klimatycznie jest to mniej dobry rocznik. Jego inne trafne komentarze brzmiały: `` Argentyńskie podniebienie lubi młode wina do picia z jedzeniem, więc jest w porządku, jeśli dąb jest nieco surowy '' Winiarnie wierzą raczej w dobre winogrona niż dobre winnice - nie mamy jeszcze pojęcia terroir „Konsument w Argentynie uczy się w tym samym czasie, co winnice” i „Kiedy naprawdę odkryjemy winnice, zrobimy świetne wino”.
Ten ostatni komentarz powtórzył Matt Hobbs, który wraz z partnerami Michaelem Evansem, Dave'em Garrettem i Pablo Gimenezem jest właścicielem The Vines of Mendoza, imponującej winiarni za rogiem Grand Hyatt. Zrobił dla mnie degustację 10 win, które dla niego reprezentowały najbardziej ekscytujące nowe style w kraju. Catena Angelica Zapata Chardonnay 2003 z regionu Tupungato na 1200m u podnóża Andów była najlepszą bielą mojej podróży, a Achaval Ferrer Finca Bella Vista Malbec 2004 równała się pięciogwiazdkowym winom z głównej degustacji.
Lista Hobbsa oferuje 97 win na kieliszki o pojemności 170 ml i gdyby to nie wystarczyło, aby zagwarantować ponowne odwiedziny, partnerzy stworzyli Private Vineyard Estates, 200-hektarową nieruchomość w Uco Valley nadzorowaną przez Santiago Achavala, którą sprzedają inwestorom na działkach. chcąc zrobić dla nich własne wino. Jest ogromne zapotrzebowanie na ten projekt, zwłaszcza ze strony Kalifornijczyków, którzy widzieli sukces podobnego, ale znacznie droższego przedsięwzięcia w Rezerwacie Napa Valley Billa Harlana.
Dla inwestorów chcących pozostać w dotychczas bezhotelowej Dolinie Uco, partnerzy wkrótce otworzą hotel i SPA. Duma i postęp Równie zaawansowany jest Jose-Manuel Ortega, czołowy przedstawiciel w Uco Valley dzięki wytwórni O Fournier (patrz Decanter, maj 2007).
Wraz z trzema posiadłościami o powierzchni 286 ha, z czego 94 ha jest zasadzonych, a także kontraktami na winogrona od 24 plantatorów, Ortega ma nową ekologiczną winnicę, w której oprócz wystaw sztuki w hali beczkowej otworzył wraz z żoną nowoczesny restauracja serwująca lokalne produkty i planujemy utworzenie hotelu z 40 pokojami. Kilka dni po naszym przybyciu Ortega, który powiedział, że marzy o zostaniu „mini Robertem Mondavim”, spodziewał się wizyty Billa Harlana z posiadłości Harlan w Napa. Uco Valley wkrótce będzie potrzebować własnego lądowiska.
Tom Hanks i Rita Wilson rozwodzą się
Choć nie miała to być wycieczka winiarska, entuzjazm producentów uniemożliwił odmowę przyjęcia zaproszeń. Manuel i Antonio Mas mieli asado (grilla) na swojej posiadłości Finca La Anita, zapraszając wielu hodowców. Bracia Mas sprzedają większość swojego wina luzem, butelkując tylko 150 000 butelek (malutkich jak na Argentynę) win, które sami lubią pić. Ich skromne ceny Semillon i Petit Verdot były dla mnie gwiazdami. Carlos Pulenta eksportuje 90% swojej produkcji, choć przyznaje, że prawdopodobnie mógłby ją łatwiej - i bardziej zyskownie - sprzedać w Buenos Aires. Pod jego marką Tomero wina są pojedynczymi odmianami z wysokich winnic Tupugnato, a etykieta Vistalba to jedne z najbardziej eleganckich mieszanek w kraju.
Degustacja w inspirowanej Inkami winiarni Catena z głównym winiarzem Alejandro Vigilem i Estelą Ines Perinetti, odpowiedzialnymi za Caro, spółkę joint venture z Ericem de Rothschildem z Lafite, potwierdziła, że jeśli w kraju jest lider (przynajmniej dla mojego podniebienia), to jest Nicolas Catena. Wreszcie, popołudnie z Carlosem Tizio, odpowiedzialnym za 850 ha, a wkrótce sześć winnic Clos de los Siete, oraz Marcelo Pelleriti, grupowy winiarz pod nadzorem Michela Rollanda, pokazał mi, że chociaż wpływ Bordelais jest silny, jest to winnice, które coraz bardziej dominują w winach. Ortega powiedział mi, że najlepszym winem, jakie kiedykolwiek pił, był Norton Tannat z 1944 roku i podarował mi niedawno przerobioną butelkę, a kiedy ją otworzę, zastanowię się nad historią argentyńskiego wina i przypomnę o wigorze jego winnic oraz autentyczności i hojności. producentów, którzy wyznaczyli kraj na ścieżkę ku tak wspaniałej przyszłości.











