Biały Dom
Prezydent Francji Francois Hollande zostanie skonfrontowany z ogólnoamerykańską kartą win podczas uroczystej kolacji w Białym Domu z prezydentem Barackiem Obamą.
Minęło prawie 40 lat od jednorazowej degustacji w Paryż zwiastował „przybycie” Kalifornia i sprawił, że koneserzy wina zakrztusili się bordo.
Ale stare rywalizacje ciężko się zacierają i Stany Zjednoczone wykorzystają swoją przewagę u siebie podczas uroczystej kolacji między prezydentami Obama i Holandia tego wieczoru (11 lutego).
nadprzyrodzony sezon 9 odc 19
Jedno źródło zaznajomione z sytuacją powiedziało decanter.com winami podawanymi podczas kolacji są:
- Musujące „Blanc de Chardonnay” Thibaut-Janissona z Monticello w Wirginii [rocznik nieznany]
- Morlet Family Vineyards „La Proportion Doree” 2011 z hrabstwa Sonoma, biała mieszanka Semillon, Sauvignon Blanc i niewielkiej ilości Muscadelle.
- Long Shadows Vintners 'Chester-Kidder Red Blend 2009 z Columbia Valley w stanie Waszyngton, mieszanka 50% Cabernet Sauvignon, z Syrah, Petit Verdot i Cabernet France.
Blanc de Chardonnay sprzedaje się za mniej niż 20 funtów za butelkę (poniżej 33 dolarów) i może wywołać dziwaczne brwi w szampanie.
prawdziwe gospodynie domowe z nowej obsady sezonu 6
Ale Monticello było domem byłego prezydenta USA Thomasa Jeffersona, który był także ministrem Francji i głównym autorem Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych - co mogłoby przynajmniej pomóc Hollande'owi i Obamie w znalezieniu wczesnej wspólnej płaszczyzny porozumienia w sprawie przeszłych kłopotów ich narodów z Brytyjski.
Powiedziawszy to, Obama podał wtedy to samo wino Wizytę złożył premier Wielkiej Brytanii David Cameron Biały Dom w 2012 roku.
Jeśli chodzi o inne wina, Chester-Kidder to równowartość około 25 do 30 funtów za butelkę w USA. Long Shadows na swojej stronie internetowej wymienia '09 'jako „wyprzedane”. Proporcja Morleta Doree jest najdroższa, sprzedaje się za ponad 40 funtów za butelkę.
głos sezon 17 odcinek 13
Podawanie wina na uroczystościach państwowych to ćwiczenie płynnej dyplomacji. Na przykład rząd brytyjski ocenia swoje wina według kalibru gościa i z wielką przyjemnością prezentuje swoim zasobom francuskich „narodowych skarbów” odwiedzającym zza kanału La Manche.
W Stanach Zjednoczonych Biały Dom jest znany ze swojej polityki winiarskiej wyłącznie w Ameryce.
A jednak, jeśli ceny win na kolacji Obamy i Hollande'a wydają się nieco rozczarowujące jak na tę okazję - choć nie jest to automatyczna ocena ich jakości - być może to przynajmniej połowa punktu w tych surowych czasach, kiedy wścibskie oczy prasy są zagruntowane, aby dostrzec jakikolwiek błysk niewłaściwej dekadencji, finansowany ze środków publicznych.
Napisane przez Chrisa Mercera











