
Ronda Rousey prawie popełniła samobójstwo po tym, jak przegrała z Holly Holm! Ronda Rousey dołączyła do Ellen DeGeneres we wtorek 16 lutego i zrzuciła BOMB na fanów UFC. Jak wszyscy wiecie, Ronda była królową UFC do listopada 2015 roku, kiedy Holly Holm niesławnie znokautowała ją i zdobyła tytuł.
Podczas wywiadu z Ellen Ronda wyznała, że po tym, jak przegrała z Holmem – faktycznie rozważała odebranie sobie życia.
W prawdziwym i surowym wywiadzie z Ellen DeGeneres, Ronda Rousey złożyła to mrożące krew w żyłach wyznanie podczas gdy ona walczyła ze łzami: Szczerze, myślałam, że jestem jak w pokoju medycznym i byłam w kącie. Siedziałem w kącie i zastanawiałem się, kim jestem, jeśli nie jestem tym? I dosłownie siedziałem tam i myślałem o zabiciu się i tej właśnie sekundzie. Mam wrażenie, że jestem niczym… co mam już robić i nikogo nie obchodzi mnie bez tego.
Oczywiście Ronda była w stanie się pozbierać i nie próbować popełnić samobójstwa, a Ellen DeGeneres powiedziała, że to wszystko z powodu jej chłopaka (również zawodnika UFC) Travisa Browne'a. Rousey zdała sobie sprawę, że musi iść dalej dla Travisa i żeby pewnego dnia mogła urodzić jego dzieci.
Co ciekawe, według Rondy powód, dla którego była tak zrozpaczony stratą z Holm, nie miał nic wspólnego z faktem, że właśnie została znokautowana – to dlatego, że była wyczerpana i to był jej trzeci tytuł pierwszy od 9 miesięcy, i nie ktoś kiedykolwiek tego próbował.
Ronda szczegółowo opisuje, jak to było, kiedy została znokautowana przez Holly Holm – i inne przypadkowe i na wpół absurdalne pytania, które Ellen DeGeneres zadała jej podczas wywiadu.
Co sądzisz o wyznaniu Rondy Rousey? Czy szuka litości i usprawiedliwia swoją stratę, czy naprawdę wierzysz, że rozważała samobójstwo po stracie Holly Holm? Daj nam znać, co myślisz w komentarzach poniżej!











