Gra o tron nigdy nie unika się kontrowersji, ale czy tym razem posunęli się za daleko? Wiemy, że scenarzyści czasami przywiązują wagę do szoku nad opowiadaniem historii, ale wielu fanów zabrało się do Interwebs, aby wykrzyczeć swoją złość na konkretną scenę, która miała miejsce w ostatnim odcinku.
Dla tych, którzy jeszcze nie dogonili Game of Thrones, prosimy: SPOILERY przed nami. Dla tych, którzy obejrzeli niedzielny odcinek Łamacz łańcuchów , wtedy prawdopodobnie będziesz wiedział, do jakiej sceny się odnosimy.
Oczywiście umieszczenie sceny gwałtu w narracji wywoła kontrowersje, niezależnie od tego, co było w książkach. Jednak ta konkretna scena gwałtu [z Jaime Lannisterem zmuszającym się do swojej siostry kochanki Cersei Lannister] wywołała wybuchową reakcję, głównie dlatego, że scena została zmieniona z powieści – i z powodów, które pozostają dla nas niejasne.
W książkach Jaime powraca ze swojej podróży po śmierci Joffreya i chociaż scena seksu ma miejsce obok zwłok Joffreya we wrześniu, jest to absolutnie scena seksu za obopólną zgodą. Jaime nie narzuca się Cersei i chociaż początkowo waha się, czy uprawiać seks przy ciele Joffreya, szybko zmienia zdanie. W serialu całkowicie zmienili tę scenę, sprawiając, że Jaime zmusza się do walki z Cersei pomimo jej wielokrotnych prób powstrzymania go.
Dlaczego zmiana? Nie wnosiło to niczego do historii, było już dość niepokojące w książkach i na pewno nie rzucało nowego światła na bohaterów. W rzeczywistości całkowicie zniweczył całą ciężką pracę, jaką włożyli w rozwój postaci Jaime'a w ciągu ostatniego sezonu, tylko po to, by być jak „Ha! Mamy cię, Jaime jest w końcu mordercą-gwałcicielem dupkiem! Gdyby tylko Brienne wiedziała.
W każdym razie, George R.R. Martin wtrącił się w tę kontrowersję i chociaż nie mówi wprost nic negatywnego na temat decyzji o zmianie sceny, dystansuje się, dodając, że nie miał w tym żadnego wkładu.
Wyjaśnia również: Czytelnik jest w głowie [Jaime'a] i słyszy jego myśli. W programie telewizyjnym kamera jest z konieczności zewnętrzna. Nie wiesz, co ktoś myśli lub czuje, tylko co mówi i robi… Scena zawsze miała być niepokojąca… ale żałuję, że niepokoiła ludzi z niewłaściwych powodów.
książę mówi o iluminatach
Ech. Oczywiste jest, że showrunnerzy próbowali pokazać pokręcony charakter relacji Jaime i Cersei i sugerują, że chociaż Jaime mógł się zmienić, nadal jest luźną armatą i nie można jej ufać. Mogli jednak zrobić to za pomocą czegoś lepszego niż wymyślona scena gwałtu między nim a jego siostrą/kochanką. Poważnie, scena była bardzo niepokojąca w powieściach, nie musieli niczego zmieniać, aby była bardziej szokująca.











