Ocalały z 2014 roku Finał 28. sezonu został wyemitowany w środę wieczorem, a program wyszedł z hukiem. Po trudnym sezonie zwrotów akcji i wyzwań, który przyprawił nas o gęsią skórkę, w końcu zdobyliśmy zwycięzcę Survivor 2014. I to jest Tony Vlachos !
W finale rywalizacja spadła do Spencera, Tony'ego, Woo i Kassa, ale Tony zagrał fantastycznie i całym sercem zasłużył na swoją wygraną. Rywalizacja była zacięta, zawodnicy niezwykle sprytni i zwinni, a ich planowanie strategiczne od początku sezonu stało się znacznie inteligentniejsze i bardziej bezwzględne. Właściwie myślę, że widziałem więcej strategii użytych w tym jednym sezonie niż w poprzednich trzech sezonach razem wziętych.
Epizod przed finałem pokazał nam, jak kruche były pozycje graczy, zwłaszcza gdy wyszły na jaw tajemnice z przeszłości i grupa uległa podziałowi. Oczywiście nikt w konkursie rzeczywistości nie jest naprawdę „przyjacielem”, ale Spencer, Tony, Woo i Kass byli równie bezbronni, nawet zanim przeszli przez ostatnie wyzwania. Oczywiście Woo ma również w zeszłym tygodniu swing, co oznaczało, że miał dużo więcej swobody niż inni. Ale ostatecznie finał sprowadzał się do tego, kto był najlepszym graczem, a opinia publiczna była zgodna, że Tony Vlachos zasłużył na zwycięstwo.
To prawda, o wiele łatwiej było to powiedzieć niż zrobić w przypadku Vlachosa, który w finale omal nie przegrał kilka razy. Spencer jako pierwszy został wyeliminowany z Rady Plemiennej, pozostawiając Kassa, Woo i Tony'ego nadal w wyścigu. Następnie Woo zdobył immunitet, co doprowadziło do tego, że zagłosował na Kass i zabrał ze sobą Tony'ego do końca. Obaj osobno przedstawili ławie przysięgłych powody, dla których powinni wygrać Survivor, a Tony odszedł z bardziej przekonującym argumentem – i koroną! Dobrze zagrane, sir. Dobrze rozegrane.











