
Supernatural pojawi się dziś wieczorem na CW z zupełnie nowym czwartek, 8 listopada, odcinek 5 sezonu 14 o nazwie Logika koszmaru, a poniżej mamy podsumowanie Supernatural. W dzisiejszym odcinku Supernatural zgodnie ze streszczeniem CW Nieudane polowanie sprawia, że miejsce pobytu Maggie pozostaje nieznane. Sam, Dean, Mary i Bobby ścigają się, by ją znaleźć, ale znajdują swoje najgorsze koszmary.
Dzisiejszy odcinek będzie świetny i nie będziesz chciał go przegapić, więc nie zapomnij obejrzeć naszego podsumowania Supernatural między 21:00 a 22:00 ET! Czekając na podsumowanie, sprawdź wszystkie nasze podsumowania Supernatural, wiadomości, spoilery i nie tylko, tutaj!
Dzisiejsze nadprzyrodzone podsumowanie zaczyna się teraz – Odśwież stronę często, aby uzyskać najnowsze aktualizacje!
Młoda dziewczyna wychodzi do lasu i nagrywa na wideo swoje wejście do słynnego, nawiedzonego miejsca. Ma w pogotowiu duży nóż i rozgląda się z latarką. Coś w ciemności zbliża się do niej.
Sam aktualizuje zespół, kiedy wchodzi Dean. Dean rzuca mu spojrzenie. Sam wysyła ich na misję. Dean dokucza mu, że ma atmosferę wychowawcy obozowego. Dzwoni telefon Sama. Brakuje jednego z nich, młodszego łowcy o imieniu Maggie. Sam dostaje nagranie z jej ciała. Widzą ją zaatakowaną. Wygląda jak ghul. Wyruszają, by spróbować ją uratować.
Docierają do rodzinnego cmentarza. Znajdują ślady ciągnięcia. Ktoś woła cześć. To człowiek związany z rodziną. Mówią im, że są z HPS. On jest zaskoczony. Ma w domu dwóch innych pracowników Towarzystwa Historycznego. Przychodzą zobaczyć Bobby'ego i Mary. Mężczyzna mówi im, że nie jest właścicielem domu, jest nim pan Rawlings. Jest jego pielęgniarką. Pokazuje im pana Rawlingsa, który jest chory w szpitalnym łóżku podłączonym do maszyn. Miał wylew W międzyczasie Maggie zwisa z krokwi za nadgarstki w ciemnym miejscu.
Przyjeżdża córka pana Rawlingsa. Mówi im, że ma już dość, muszą odejść. Na zewnątrz 4 z nich kłóci się. Bobby jest wściekły Sam pozwolił Maggie na samotne polowanie.
Mary i Sam łączą siły, a Bobby i Dean idą do lasu. Sam uważa, że Bobby może mieć rację. Mary mówi mu, że jest dumna. Bobby po prostu ma swoje ściany i nie zawsze wychodzi świetnie. Idąc, coś widzą.
Sam i Bobby znajdują domek. Rozglądają się i znajdują ubrania i inne przedmioty. Dean znajduje ciało. Gdy idzie wyprowadzić Bobby'ego na zewnątrz, mężczyzna rzuca się na niego. Łapie coś i dźga go. Mężczyzna wyparowuje w pył. W tym samym czasie Sam i Mary znajdują identyfikator myśliwego w ubraniu.
W domu córka pana Rawlingsa słyszy hałas. Udaje się na górę. Coś rzuca się na nią i znika.
Mary i Sam wracają do domu. Córka opowiada im, co się właśnie wydarzyło. Wyjaśniają, że polują na potwory. Dean wchodzi bez Bobby'ego. Mary pyta, gdzie on jest. W ciężarówce, mówi jej Dean. Biegnie go znaleźć. Tymczasem Dean rozmawia z córką, która ma trudności z odkryciem, że istnieją potwory.
Sam znajduje Maggie. Mówi mu, żeby uważał. Wampir atakuje go. Sam go dźga. Zamienia się w pył. Tymczasem Bobby zostaje zaatakowany w lesie przez to samo. Podchodzi Mary. Walczą z nim. Bobby dźga go i zamienia się w pył.
Dean wchodzi do pokoju i widzi pielęgniarkę pana Rawlingsa, która wykonuje mu transfuzję krwi. Dean każe mu opuścić pokój córce. Wyciąga broń. Wie, co się dzieje. Mężczyzna przyznaje, że bierze krew, nie dając jej. Jest dżinem. I rozpoznaje Deana jako Michaela. Dean mówi mu, że już nim nie jest. Oni walczą. Mężczyzna mówi mu, że Michael zrobił więcej pułapek, takich jak on, gdy Dean go zabija.
Dean naprawia pana Rawlingsa. Córka jest szczęśliwa. Dean mówi jej, że mimo wszystko może dostać przeprosiny od swojego taty, który dużo pracował, gdy była młoda. Wszyscy wracają do domu.
Po powrocie do bunkra, Maggie jest witana z powrotem. Dean mówi Samowi, że to on zapewnił jej bezpieczeństwo w domu.
Bobby opowiada Mary o swojej żonie i synu. Już ich nie ma. Mary mówi mu, że znajdą dla niego sposób, by iść dalej. Szykują się i wracają na drogę.
Sam i Dean zaczynają dzwonić do innych myśliwych w sprawie nowych potworów z doładowaniem. Sam zapewnia Deana, że znajdą Michaela.
Koniec!











