Główny Inny Na boki: bardzo zabawny film o winach...

Na boki: bardzo zabawny film o winach...

bokiem

bokiem

Z boku jest o winie i miłości do wina - i zanim powieki delikatnie się zamkną, jest to naprawdę bardzo zabawny film.

Reżyser Alexander Payne (najbardziej znany z About Schmidt) i Rex Pickett, który napisał oryginalną powieść, wyciskają wyśmienitą komedię z absurdalnego świata obsesyjnego wina. Gdybym nie przeczytał pochlebnych recenzji w Rolling Stone, The Onion, Empire i prawie wszędzie indziej, o czym chciałbyś wspomnieć, martwiłbym się, że może to tylko naprawdę łaskotać znudzonych hacków przemysłu winiarskiego.

Ale, jak w przypadku każdej wielkiej satyry, filmowi udaje się wydobyć uniwersalne prawdy z konkretnych chwil. Nie chodzi tylko o wino. Kiedy cudownie wisielczy bohater zabija romantyczne nagromadzenie słowami „tak, ale otwieram inne wina niż Rieslingi”, oznacza to każde nieudane uwodzenie, jakie kiedykolwiek znałeś.

Główny bohater, Miles (Paul Giametti), jest neurotykiem, rozwiedzionym, nieudanym autorem, który zna 61 Cheval Blanc z, no cóż, 62 Cheval Blanc. Wyrusza ze swoim najlepszym przyjacielem, wkrótce żonatym aktorem mydlanym Jackiem (Thomas Haden Church) na ostatni wieczór kawalerski - degustację wina przez dolinę Santa Ynez.

Podczas gdy Jack chce jeszcze kilka razy się położyć, zanim się ustatkuje, Miles chce zostać opublikowany (jego powieść nazywa się The Day After wczoraj) i uwolnić swoją byłą żonę od systemu.

Nigdy nie myślałem, że wino może być tak zabawne. Przed pompatycznością Milesa ratuje zdrowe poczucie absurdu i ciągłe szarpanie dywanów przez Jacka, który zapina swój kieliszek, podczas gdy Miles wciąż zaciska usta i siorbie, i mówi takie rzeczy jak „stary, ta Stephanie naprawdę zna jej owoce ”po ostatnim podboju winnic.

Jest wspaniały slapstick. Po usłyszeniu, że jego książka została odrzucona, Miles próbuje upić się w winiarni w barze degustacyjnym („Sir! To jest sala degustacyjna”) i przewraca pełną spluwaczkę do ust. Albo Jack i Miles ścigani drogą przez nagiego męża jednej z kelnerek Jacka, albo wiele innych momentów, w których publiczność się śmiała.

Jest też wyśmienita scena uwodzenia wina, w której Maya (Virginia Madsen) mówi takie rzeczy, jak „to 88 Sassicaia naprawdę wciągnęło mnie w wino” i sprawiło, że brzmiało to jak najseksowniejsza rzecz, jaką słyszałeś w swoim życiu.

Film oddaje pełen szacunku hołd wspaniałemu winu (nawet gdy Miles pije 61 Cheval Blanc z papierowego kubka w McDonalds) - i usuwa pompatyczność świata winiarskiego. Dla nas wszystkich, którzy znosili nonsensy typu „wino jest strażnikiem zachodniej cywilizacji”, jest to powiew świeżego powietrza.

Ale jednocześnie jest oczywiście zrobiony okiem konesera. Dolina Santa Ynez jest pięknie sfilmowana, winnice są prawdziwe (Sanford, Firestone, Fess Parker, Foxen…), lokalizacje idealne. Serwery w winiarniach, rozmowy o winie, protokół degustacji - wszystko to jest doskonałe i tak subtelnie podcięte, że jest zabawne i uroczyste jednocześnie. Rozkosz.

młode i niespokojne spoilery na przyszły tydzień

Napisane przez Adama Lechmere

Ciekawe Artykuły