Główny Inny Londyńskie restauracje: Dean Street Townhouse zapoczątkowuje odrodzenie żywności w przedszkolu...

Londyńskie restauracje: Dean Street Townhouse zapoczątkowuje odrodzenie żywności w przedszkolu...

Kamienica przy ulicy Dean

Kamienica przy ulicy Dean

Jeśli chcesz zatrzymać się w centrum Londynu, jest niewiele lepszych lokalizacji niż niewyobrażalnie fajny hotel Dean Street Townhouse, najnowsze otwarcie grupy Soho House.



Ale biorąc pod uwagę, że masz jedne z najgorętszych londyńskich restauracji na wyciągnięcie ręki, takie jak Bocca di Lupo, Polpo, Hix i Quo Vadis, czy warto jeść na miejscu?

Gracze oczywiście tak myślą. W lodowatą styczniową noc trudno było dostać stolik po 18.30, a restauracja była pełna.

Nie żeby fashionistki uświetniające bar dużo jadły, prawdopodobnie wyobrażały sobie, co gotowana na parze gąbka imbirowa i pudding ryżowy mogą zrobić z ich obcisłymi dżinsami.

A może był to urok pokoju, który jest absolutnie cudowny - ciepły, klubowy i oświetlony rynsztokowymi świecami, które w apetyczny gruziński sposób kapią na ich uchwyty.

Jedzenie to głównie klub dla dżentelmenów z kilkoma modnymi akcentami, takimi jak przegrzebki z czosnkiem „trzema rogami” (cokolwiek to jest) i solona wołowina z knedlami kminkowymi.

Możesz nawet mieć mielone i gotowane ziemniaki, którym oparłem się na rzecz mieszanego grilla Townhouse - talerz pełen steków, kotleta jagnięcego, wątroby, nerek, kiełbasy i bekonu, spuszczony przez dziwaczną bańkę i piszczący z dużymi kawałkami jabłka w tym.

Kilka innych potraw rozczarowało. Ciasto z kurczakiem, bekonem i porami wyglądało przystojnie z lejkiem do ciasta z kosem i skórką owiniętą modnie na wierzchu miski do serwowania, ale nadzienie było mączne i rozgotowane.

Frytki smakowały, jakby były zamrożone. Ale stylowa Królowa Puddingów z nadzieniem z bezy rurowej była na miejscu, podobnie jak przewiewny podwójnie pieczony suflet z łupacza, stylowo podawany z sosem maślanym szczypiorkowym w srebrnej sosjerce.

Faceci z pewnością poradziliby sobie lepiej w swoim klubie, jeśli chodzi o szacowną, ale nieco nudną listę win (wina na kieliszki są szczególnie bezczelnie wyceniane). Ale czas letni to nie jedzenie i wino. To scena i to bardzo efektowna.

Kamienica przy ulicy Dean

czy dylan mcavoy wychodzi młody i niespokojny?

69 Dean Street

Londyn, W1D 4QJ

020 7434 1775

http://www.deanstreettownhouse.com

Co zjeść: Podwieczorek (który obejmuje szkockie jajko i majonez kaparowy oraz naleśniki Keen z picalilli) może być lepszym wyborem niż obiad. Zostaw jednak miejsce na gotowaną na parze gąbkę imbirową

Co pić: W takiej klubowej atmosferze trzeba pić bordo. Château des Gravieres 2005 to skromny wybór

królowa południa finału 3 sezonu

Kto zabrać: uczniów podczas przerwy semestralnej. Posh totty. (Nie popełnij błędu, biorąc starszych krewnych, którzy będą zszokowani kosztem puddingu ryżowego (niewytłumaczalne 6,25 GBP)

Zniszczenie? Około 35 funtów od osoby na jedzenie

Ocena : 5/10 (choć 10/10 na atmosferę i świece)

Oceny

10 nieosiągalnych

8-9 nie do przegapienia

6-7 przyjemnych

4-5 wykonalnych

0-3 nie do pomyślenia

Nowe wideo: Jak analizować kolor ze Stevenem Spurrier

Śledź nas na Twitterze

Napisane przez Fiona Beckett

Ciekawe Artykuły