Bo Barrett
W marcu 2013 roku James L Barrett, założyciel Chateau Montelena w Napa Valley, zmarł w wieku 86 lat. Jego syn Bo, który jest winiarzem od 1982 roku i obecnie jest dyrektorem generalnym, rozmawiał z Courtney Humiston dla Decanter.com w trakcie dwa długie wywiady, raz w grudniu 2012 roku i jeden krótko po śmierci ojca, na temat założenia historycznej posiadłości, ewoluującego stylu kalifornijskiego Chardonnay - oraz napięć zawodowych i rodzinnych, które prawie doprowadziły do sprzedania Monteleny firmie Cos d'Estournel.
Jak wyglądały te pierwsze lata w Chateau Montelena?
Przyjechaliśmy tu w 1972 roku i winnica została ponownie połączona z zamkiem, ale zamek był opuszczony od 1939 roku. Musieliśmy wszystko kupić. Nie było czołgów, nie było beczek, to była klepisko. Pierwszą nowoczesną winnicę musieliśmy zbudować w 1972 roku i musieliśmy wszystko przesadzić.
Winorośl była zaniedbana i zniszczona. W latach trzydziestych uprawiali rzeczy, które mogli wysłać na Wschodnie Wybrzeże, a potem wyhodowali rzeczy, które spółdzielnie chciały sprzedać firmie Gallo. Był to wiek przemysłowego winiarstwa, a posiadłość została obsadzona gęstymi winogronami mieszanymi, takimi jak Alicante Bouschet, Petite Sirah, Grenache, Carignan. Tutaj nie były to naprawdę wysokiej jakości winogrona, były tylko do wina luzem. Kupiliśmy więc w Chardonnay i Riesling, a potem zaczęliśmy sadzić Cabernet Sauvignon.
zdjęcie na łożu śmierci Bobbi Kristina
Jak myślisz, jakie jest najważniejsze dziedzictwo twojego ojca?
W czym był najlepszy, pomagał ludziom rosnąć. Był twardym facetem, ale opiekuńczym szefem. Był nieustraszonym liderem zespołu Chateau Montelena. Był dobrym organizatorem i dobrym liderem - nauczył mnie robić rzeczy większe niż ja sam.
Na przykład pisanie petycji o to, by Calistoga była oficjalnym sub-AVA Napa Valley?
Pozwolił mi z tym uciekać. Tak naprawdę tego nie potrzebowaliśmy, ale było to ważne dla naszych sąsiadów - potrzebowali komuny. To było przedłużenie tego, co robił z winiarzami Napa Valley, rodzinnymi winiarzami [Jim Barrett był prezesem obu], tanie mieszkania, jak to się nazywa. Mój tata zawsze robił mi pranie mózgu na tę wiodącą rolę. Ze względu na degustację w Paryżu zawsze odgrywaliśmy niewielką rolę przywódczą w naszej Calistoga AVA, a co za tym idzie, w Napa.
A jednak twoja rodzina tak naprawdę nie była rodziną rolniczą ani winiarską?
Nasz kontakt z winem nie jest wielopokoleniowy. Mój ojciec dowiedział się o winie, ponieważ jego klienci zaczęli go zabierać na kolację do LA, gdy odniósł sukces, a o winie nauczył się na zajęciach rozszerzonych na UCLA - aw 1970 r. Jedyne wina, których uczyli na UCLA, były oczywiście europejskie. Spojrzeli więc na Rieslinga z Rheingau, potem na White Burgundy i Red Burgundy, a potem na Cabernet, czyli Bordeaux. Kiedy wpadł na pomysł założenia firmy winiarskiej, chciał zrobić białe burgund, ponieważ było to najlepsze białe wino z Europy, z jakim miał do czynienia, a najlepszym czerwonym winem był oczywiście Cabernet. A ponieważ Calistoga była cieplejszym obszarem [niż Burgundia czy Niemcy], postanowił zrobić pierwszy wzrost w Bordeaux tutaj, w Calistoga.
Mój tata tak naprawdę nie był rolnikiem ani agronomem, ale budował zespół. Zatrudnił odpowiednich ludzi i pozwolił im wykonywać swoją pracę.
Jedną z takich osób był Mike Grgich, winiarz, który wyprodukował Montelena Chardonnay z 1973 roku. Dużo składa się z degustacji paryskiej - czy naprawdę jest tak ważna, jak nam się wydaje?
To było odtwarzane głośniej niż kiedykolwiek. Chcieliśmy po prostu dostać się do tej samej ligi… być wpuszczeni na boisko. A teraz jesteśmy. A co za tym idzie, jeśli Kalifornijczycy mogą to zrobić, to mogą to zrobić Australijczycy i kiwi lub ktokolwiek inny.
Czy przemysł winiarski w Kalifornii byłby tam, gdzie jest, gdyby nie degustacja w Paryżu?
Prawdopodobnie. W ten sposób Napa Valley poprowadziła wspaniałą winiarską rewolucję w Stanach Zjednoczonych. Czy stałoby się to samo? Prawdopodobnie dlatego, że pogoda jest tu po prostu zbyt dobra.
must and chandon dom perignon
Czy wydarzyło się to natychmiast, tak jak w 1976 roku? Nie. Prawdopodobnie zajęłoby to kolejne 20 lat.
W historii Chateau Montelena był to przełomowy moment, ponieważ pozwolił nam zasadzić Cabernet. Marzeniem mojego taty było zrobienie pierwszego wzrostu w Bordeaux, a sukces Chardonnay nam na to pozwolił.
W 2008 roku prawie sprzedałeś Chateau Montelena francuskiej firmie. Co się wtedy działo?
W 2008 roku zostałem mistrzem winiarstwa i musiałem wykonywać dużo więcej pracy mojego taty. Prowadziłam zespół, ale mój tata nadal był bardzo odpowiedzialny.
Miałem tylko niewielki ułamek - nadal mam - i moje rodzeństwo nie było w to zaangażowane. To, co wydarzyło się w 2008 roku, miało na celu bezpieczne planowanie. Oni [rodzina Reybier z St. Estephe 2nd Growth Cos d’Estournel ] zaoferował mi stos pieniędzy [ zgłoszone na Decanter.com w regionie 110 mln USD ].
to jest nasz odcinek 2 podsumowania
Cieszymy się, że doszło do skutku. Pozwoliło to mojemu ojcu odpuścić i zbudować nowy zespół. Potrzebowaliśmy nowej piwnicy. Poprosiliśmy go o zasadzenie nowej winnicy. To dużo, o co można prosić 80-letniego mężczyznę.
Co się zmieniło od tej prawie sprzedaży?
To była najlepsza rzecz, jaka mogła się wydarzyć. Ostatnie lata były świetną zabawą. Przesadzaliśmy i budowaliśmy [generalny remont piwnicy został ukończony w 2011 r.]. Mój tata nie mógł się doczekać, a nie wrócić. Działaliśmy jako monarchia i od tego czasu działamy jako solidna republika.
Inną rzeczą, z którą Chateau Montelena jest ściśle związana - i która wydarzyła się w tym samym roku - jest film Butelka Shock . Jak wpływowy był ten film?
Jesteśmy na [północnym] krańcu Doliny Napa - jesteśmy ostatnią winnicą, do której trafisz. Co oznacza, że przez 2008 rok osoby, które tu przyjeżdżały, były już zaznajomione z winami. Jedynymi gośćmi, których mieliśmy, byli doświadczeni i wyrafinowani winiarze. Bottle Shock przedstawił nas osobom, które nigdy wcześniej nie były w winnicy. „Hej, jestem z Iowa i chcę to sprawdzić”. Musieliśmy zmienić parking.
Mr robot, odcinek 3, podsumowanie
Bycie gwiazdą, bycie rozpoznawanym, wymaga trochę przyzwyczajenia. Jestem całkiem prywatnym facetem. Kult winiarza zapoczątkował Robert Mondavi już w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku - uznawany za głównego winiarza. Myślę, że pomaga mi moja żona Heidi [Barrett, znana konsultantka z Kalifornii], która jest jeszcze bardziej rozpoznawalna ze względu na własne osiągnięcia. Myślę, że większość mojego uznania nadal pochodzi z mojej pracy.
Jak zmienił się styl Chardonnay od 1973 roku?
To jest klasyczny dom. Nie odeszliśmy od oryginalnej wizji mojego ojca, czyli tradycyjnej stylizacji z kalifornijskimi smakami. Przez „tradycyjny” mam na myśli styl europejski - który ma w zasadzie wyższy poziom kwasu. Wszystkie nasze wina mają europejski model, który naśladują. Ludzie wchodzą w ten cały biznes terroir, ale robiliśmy to dawno temu: po prostu nie mieliśmy na to nazwy.
Czy trudno było nie tworzyć wielkiego, owocowego stylu California Chardonnay, które było tak szalenie popularne przez tak długi czas?
Długo wiosłowaliśmy pod górę. Nasze wino było trudne do sprzedania, ponieważ wszyscy pili w delikatnym stylu. Ale wiedzieliśmy, że to właściwa decyzja na dłuższą metę, ponieważ było to takie dobre wino. Powodem, dla którego wygrał Paris Tasting, jest to, że zadziałało. Ma smakować jak biały burgund i nadal tak jest.
Jesteśmy naprawdę uparci. Kiedy około 1982 roku wynaleziono miękki styl Chardonnay, naprawdę zaistniał w stylu Kendall-Jackson. Zrobili malolactic, mieli tam dużo drewna i dużo cukru. Trzymaliśmy się naszych pistoletów i stworzyliśmy ten styl Chardonnay, cierpki, chudy, rześki - i starzejący się - styl.
Czy przeciętny Amerykanin podchodzi do stylu Chateau Montelena?
Fala zdecydowanie się odwróciła. Zrobiliśmy kilka nowocześniejszych burgundzkich rzeczy, takich jak całe prasy kasetowe i tak dalej. Myśleliśmy, że z filozoficznego punktu widzenia będziemy trzymać się naszych pistoletów, ale poprawimy obchodzenie się z owocami, aby nasze wino było jeszcze lepsze. I to zadziałało spektakularnie. Zanim pijący Chardonnay dojrzeli na tyle, by zacząć szukać tego rodzaju stylu, mieliśmy już odpowiednie wino. Wina, które produkujemy teraz, są w rzeczywistości lepsze od win, które wyprodukowaliśmy w 1973 roku.
Więc wahadło stylistyczne się wraca?
Tak. A głównym powodem jest to, że Chardonnay jest całkiem smaczne. Chardonnay przez długi czas miała ponurą identyczność. Wszyscy używali tego samego dębu, tej samej kultury malolaktycznej, tych samych drożdży. Wszystko, co tak naprawdę masz, to winogrona, które odróżniają wspaniałe wina od standardowych win.
Napisane przez Courtney Humiston w Sonoma











