coates i seely britagne
Dwie nowe nazwy rodzajowe ukute dla angielskiego wina musującego spotkały się z bardzo mieszanym przyjęciem w angielskiej społeczności winiarskiej.
Nicholas Coates i Christian Seely
Coates & Seely, producent z Hampshire, ukuł termin „ Britagne ”- wymawiane„ Britannia ”- w nadziei, że zostanie przyjęte dla angielskiego wina musującego.
Christian Seely, na co dzień dyrektor zarządzający działu win w AXA Vintages , do którego należą Chateaux Pichon-Longueville w Bordeaux i Quinta do Noval w Portugalii, uważa, że angielskie wino musujące powinno mieć własną nazwę rodzajową, aby nadać mu większy prestiż i odzwierciedlić jego coraz wyższą pozycję.
finał sezonu 16 piekielnej kuchni
Wprowadzając na rynek swoje pierwsze wino w zeszłym tygodniu, musujące różowe wino zrobione w 65% z Pinot Noir i 35% Pinot Meunier, Seely i jego współzałożyciel Nicholas Coates powiedzieli, że ich marzeniem było to, że za pięć, 10, a może 100 lat ludzie będą mogli wejść do środka. bar i poproś o kieliszek Britagne.
„Nie wierzymy, że„ angielskie wino musujące ”lub„ wysokiej jakości wino musujące ”oddaje sprawiedliwość naszemu produktowi - jest zbyt dosłowne i nijakie” - powiedział Seely. „To tak, jakby nazywać Jaguara Smart British Motor Car.
„Określenie„ Britagne ”- które powinno być wymawiane jako„ brit-an-ye ”zamiast rymować z szampanem - świadczy o tym, że jest to wino musujące produkowane w Wielkiej Brytanii, ale konkurujące z winem galijskich sąsiadów”.
Wina musiałyby spełniać określone kryteria, aby otrzymać oznaczenie „Britagne” - wytwarzane z winogron szampana, z drugą fermentacją zachodzącą w butelce. Metoda produkcji byłaby określana jako „Méthode Britannique”.
„Ważną zasadą założycielską byłoby wymaganie minimalnego poziomu jakości, ale tolerowanie różnic w stylu” - powiedział Seely. „Angielski przemysł wina musującego jest na etapie kreatywności i nie byłoby właściwe dyktowanie stylu”.
Reakcja uznanej angielskiej społeczności win musujących była zróżnicowana.
Wiodący producenci Nyetimber i Ridgeview obaj zgadzają się, że istnieje argument przemawiający za nazwą kategorii. Dyrektor generalny firmy Nyetimber, Eric Hereema, odmówił jednak komentarza na temat terminu „Britagne”, twierdząc, że angielski przemysł win musujących jest wciąż w powijakach. „Jest jeszcze za wcześnie na kategorię, a więc za wcześnie, by zdecydować się na nazwę”.
Dyrektor generalny Ridgeview Mike Roberts, który jest również przewodniczącym stowarzyszenia branżowego Angielscy producenci wina (EWP) natomiast od pewnego czasu pracuje nad planami przyjęcia terminu „Merret” jako ogólnego określenia angielskiego wina musującego. Angielski lekarz i naukowiec Dr Christopher Merret był pierwszym, który udokumentował celowe dodanie cukru do produkcji wina musującego w XVII wieku.
przynieś to sezon 2 odcinek 1
Ridgeview jest obecnie właścicielem praw autorskich do tego terminu i wykorzystuje własne produkty, ale przewiduje, że jest to publiczny znak towarowy używany przez akredytowanych producentów spełniających surowe kryteria produkcyjne - „mielibyśmy praktycznie takie same przepisy jak w przypadku Szampanii, jeśli nie bardziej rygorystyczne” .
Chociaż Roberts chciałby, aby zasady akredytacji zostały uzgodnione do przyszłego lata, przyznaje, że wielu angielskich producentów sprzeciwiłoby się temu posunięciu. „Kontrolowanie korzystania z takiego znaku towarowego i standardy monitorowania to prawdopodobnie rodzaj roli, jaką EWP może przyjąć, ale wielu członków sprzeciwiłoby się temu, ponieważ nie spełnialiby kryteriów. Na przykład te, które zawierają Seyval Blanc w swoim winie, byłyby automatycznie wykluczane. ”
Dodał, że bardzo ważne byłoby, aby członkowie wnosili wkład w koszty marketingu tego ogólnego terminu. „Nic z tego nie zadziała bez prawdziwego marketingu za nazwą”.
Jak dotąd EWP nie ma oficjalnego stanowiska w tej sprawie, ale spodziewa się dalszych zmian w najbliższej lub średniej przyszłości, ponieważ przemysł wina musującego nabiera rozpędu. „Jak dotąd dyskusje w branży były nieformalne” - mówi kierownik ds. Marketingu Julia Trustram Eve.
Tim Tebow żona Nina Dobrev
W Kornwalii, południowo-zachodniej Anglii, wielokrotnie nagradzana winiarnia Camel Valley mówi, że nigdy nie przyjąłby takiego ogólnego terminu. „Spędziliśmy 20 lat, aby dotrzeć do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj, i nie chcielibyśmy zostać wrzuceni razem z winami różnej jakości” - mówi właściciel Bob Lindo.
„Widzę atrakcyjność dla nowego uczestnika rynku, ale nie dla ugruntowanej marki. Bollinger bardziej opowiada o Bollingerze niż o szampanie. Jeśli chodzi o nazwisko Britagne, nie uważałbym za pewnik, że szampan będzie z nim komfortowo, niezależnie od tego, jak jest wymawiany ”.
Lindo dodał, że angielscy producenci powinni świętować swoje angielskie pochodzenie, a jego zdaniem najlepszym ogólnym terminem byłaby nazwa regionu. „Branża nie potrzebuje sztucznej nazwy” - powiedział. „Angielskie wino musujące” może brzmieć pieszo dla Anglików, ale bardzo dobrze sprawdza się na rynkach eksportowych. Na przykład Amerykanie i Japończycy uwielbiają kupować angielskie rzeczy ”.
Nazwa ogólna nie zawsze jest korzystna, dodał Lindo, który podał przykład wina musującego Cava. Jest to również kwestia wskazana przez Stephen Skelton MW , konsultant angielskiej branży winiarskiej, który po raz pierwszy wyprodukował wino w tym kraju w 1977 roku. Zjadliwie podchodził do pomysłu wprowadzenia ogólnego terminu.
„Spójrz na Cava, Sekt i Cap Classique - żadna z nich nie nadaje idei prestiżu, który ma służyć. Powinniśmy położyć nasz nacisk marketingowy na produkt i pokazać, że może być równie dobry jak szampan. ”Dodał, że brak ogólnego określenia nie powstrzymał odnoszących sukcesy marek musujących, takich jak Pelorus z Nowej Zelandii, lub Schramsberg z Kalifornii.
Skelton uważa, że Roberts ma „piekielną szansę” na szersze zastosowanie terminu „Merret”. „Problem w tym, że Ridgeview używał tego terminu od samego początku, więc jest z nimi powiązany. Ponadto Merret nie odegrał kluczowej roli w historii wina musującego. Po prostu udokumentował, co się dzieje - nigdy nie brudził sobie rąk.
„Ale nawet gdyby ktoś wymyślił wymarzoną nazwę, niektórzy producenci nie chcieliby jej używać” - dodał Skelton. „A jeśli chodzi o zmuszanie producentów do płacenia za marketing tego terminu ogólnego, zapomnij o tym - wielu nawet nie kaszle, by zostać członkami UK Vineyards Association. Ci działacze na rzecz ogólnej nazwy marnują swój czas ”.
Napisane przez Amy Wislocki











