
Dziś wieczorem w ABC ich nowy thriller autorstwa David E. Kelley, Big Sky emituje z an Całkowicie nowy odcinek wiosennej premiery we wtorek 13 kwietnia 2021 r. Poniżej przedstawiamy podsumowanie z Wielkiego Nieba. W dzisiejszym odcinku Big Sky 1 odcinek 10 „Myślenie katastroficzne” zgodnie ze streszczeniem ABC, Gdy kobiety z Dewell i Hoyt wydają się przyzwyczajać do nowej normy, Jenny odbiera alarmujący telefon od dawnej ukochanej; prowadząc ją i Cassie do nowej sprawy, nowej jurysdykcji i wielu nowych kłopotów. Czas poznać Kleinsasserów.
Pamiętaj więc, aby oglądać nasze podsumowanie Big Sky między 22:00 a 23:00 czasu wschodniego! Czekając na nasze podsumowanie, sprawdź wszystkie nasze spoilery telewizyjne, wiadomości, podsumowania, filmy i więcej, właśnie tutaj!
Do nocne podsumowanie Big Sky zaczyna się teraz – często odświeżaj stronę, aby uzyskać miesiąc aktualne aktualizacje !
Dzisiejszy odcinek Big Sky zaczyna się od Marka, który jest z Cassie i pyta ją o sprawę. Mówi jej, że ma nadzieję, że wykorzysta go jako zasób, im więcej się znają, tym lepiej. Są na złomowisku i znajdują starą platformę Ronalda. Został pomalowany, ale pominął jedno miejsce i wyryte są słowa: Pomóż mi, Kelli.
Arthur naprawia hydraulikę w kuchni, Scarlett wchodzi, trzyma w ręku paralizator i pyta go, co to jest. Mówi, że nie wie, ale wygląda to niebezpiecznie. Mówi, że znalazła go w łazience, po czym pyta go, czy ma sekret, który chce jej powiedzieć. Mówi, że jeśli powie jej swoje, ona mówi, że powie mu swoje. Mówi, że jej sekret polega na tym, że kradnie rzeczy, dzięki czemu czuje się potężna, jak Bóg. Mówi, że nie powinni o tym mówić. Mówi mu, że jeśli chce paralizatora, będzie musiał ją pocałować. On to robi, a ona domaga się lepszego pocałunku.
Cassie i Jenny idą w kierunku więzienia, Cassie pyta ją, czy jest coś, co chciałaby jej powiedzieć o Blake'u, zanim to zrobią, mówi, żeby jej nie oczarował. Mówi, że w tej sprawie podąża za jej przykładem. Reynolds, rada Blake'a spotyka się z nimi na zewnątrz i przekazuje im swoje akta. Mówi, że ludzie w pobliżu nie przyjmą ich uprzejmie. W środku Blake i Jenny witają się, a potem przedstawia go Cassie.
Wikingowie sezon 2 odcinek 10 podsumowanie
Mówi, że wrócił, ponieważ jego ojciec miał udar, myślał, że pomoże w przeniesieniu rancza. Jenny pokazuje mu zdjęcie w jego aktach kobiety o imieniu Rosie, którą jest oskarżony o pobicie, mówi, że tego nie zrobił. Poznali się w barze, wypili, a on z nią wyszedł z baru.
Szli do chaty. Jego ojciec zwolnił jej staruszka, 25 lat służby na ranczo, przegnał go i zamknął kabinę dozorcy. Zamierzał ją przemycić, żeby mogła zdobyć kilka rzeczy, które należały do jej taty. Myślał, że widział jakieś światła na drzewie, poszedł tam, musiał spaść. Może trzymać alkohol, ale nie tej nocy. Obudził się, był cały podrapany i powiedział, że ją pobił. Jako pierworodny syn ma odziedziczyć ranczo ojca, a jego braciom to się nie podoba.
Patrzy na Cassie i mówi jej, że jest jedyną osobą, która może mu pomóc. Na zewnątrz Cassie mówi, że tego nie zrobił. Jenny mówi jej, że może Blake nie jest tym samym facetem, którego znała. Jenny widzi podjeżdżającego Randa Kleinsassera, psychopatycznego młodszego brata Blake'a, i nie wygląda na zadowoloną. Mówi Cassie, żeby wsiadła do samochodu, jadą.
W domu Kleinsasserów JW mówi Randowi, że jeszcze nie mówią o tym tacie, co ma na myśli Jenny i Cassie. W środku ich matka pyta, czy widzieli Blake'a, odpowiadają, że nie. Jest noc gry, a Horst czeka, aby zagrać z nimi i Cheyenne. Bawią się wężami i drabinami, Cheyenne mówi chłopcom, że gdyby Blake tam był, pokonałby ich. Horst wścieka się na chłopców za to, że przyszli w butach, Rand mówi, że odchodzi, jest zmęczony tymi grami. Horst wyciąga broń i mówi Randowi, żeby usiadł, kończą to, co zaczęli. Rand mówi, że broń nie jest naładowana, Horst strzela w ścianę, pokazując, że jest, Rand siada, by dokończyć grę.
Mark jest w biurze pijąc kawę, rozmawia z Jerrie, a ona mówi, że może zapytać ją o wszystko o Ronaldzie, jeśli zechce. Mówi mu, że kazał jej się umyć, zdjęła ubranie i mogła powiedzieć, że chciał popatrzeć. Kazała mu się odwrócić, czuła się przy nim bezpieczna, nie wie dlaczego, tylko przeczucie. Że z nią szukał czegoś, może miłości, ale to dziwne. Dziękuje jej za to, że mu to powiedziała.
Cheyenne idzie do sypialni, jej matka jest tam, odpoczywa od mężczyzn. Mówi jej, że potrzebuje pigułki, Cheyenne daje jej ją, ale każe jej obiecać, że coś zje. Potem mówi jej, że wszystko będzie dobrze, nie potrwa to długo.
Jenny podjeżdża do Gray Cliff Inn, wchodzi do środka i prosi o pokój, dwa łóżka. Mężczyzna przy biurku zaczyna zadawać jej mnóstwo pytań, a Jenny wygląda na zirytowaną. Daje jej klucz do pokoju, ona wychodzi. W międzyczasie widzimy, jak Horst łapie JW przechodzącego przez biurko, każe mu usiąść. Potem mówi, że zawsze myślał, że Blake przejmie to miejsce, ale teraz tak nie wygląda.
Potem Horst mówi mu, że ranczo jedzie do niego, będzie musiał podjąć decyzje i zmienić cholerny papier firmowy, pyta, czy sobie z tym poradzi. JW mówi tak. Co najważniejsze, Horst mówi mu, że będzie musiał zaopiekować się matką, siostrą i braćmi, w tym Blake'iem. JW mówi, że to będzie trudne, Jenny Hoyt, prywatny detektyw spotkał się z Blake'iem. Wchodzi jego matka, mówi, że Jenny jest dobrą dziewczynką. Horst mówi, że nie ma tam żadnego interesu i nie potrzebują nikogo, kto grzebał w ich interesach. JW mówi Horstowi, że się tym zajmie.
Arthur jest w łóżku ze swoją żoną, ona ciągle mówi, a on mówi jej, żeby się zamknęła i ten ton Ronalda, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Ona się odwraca, on kładzie jej rękę na ramieniu i mówi jej, że jest mu przykro.
Cassie przybywa do motelu, Jenny otwiera drzwi pistoletem, mówi jej, że facet w recepcji to pnącz. Jenny mówi, że zadzwoniła do szeryfa Wagy i załapała się na objazd. Cassie mówi, że powinni go odwiedzić rano, muszą znaleźć Rosie. Potem słyszą hałas na zewnątrz, widzą, jak ktoś odjeżdża, a ich pojazd został wylany krwią.
Rano Jenny i Cassie idą na spotkanie z szeryfem Wagy i nie są mile widziane. Cassie mówi mu, że ktoś wylał krew na ich ciężarówkę i przeciął opony, uśmiecha się i mówi, że może wszcząć dochodzenie, ale ludzie nie lubią nieznajomych. Proszą o spotkanie z Rosie, on mówi nie, przeszła już dość. Gdy już mają wychodzić, biegnie za nimi dziewczyna, która była na posterunku i wygląda na to, że chce im coś powiedzieć, ale wychodzi zastępca i nie ma na to szans.
JW wraca po przejażdżce i mówi Randowi, że nie naprawił ogrodzenia, które powinien. Obaj wdają się w bójkę, Rand każe mu go zabić. JW mówi mu, że muszą coś zrobić z dawną dziewczyną Blake'a, która węszyła. Rand ma w ręku nóż, masuje go i mówi, że Jenny jest ładna i jej partner. JW mówi mu, żeby się wyprostował, wie, co robi w tej przyczepie, a jeśli stary się dowie, to wali mu w dupę. JW wyjmuje mu nóż z ręki.
Jenny zatrzymuje się pod domem Kleinsasserów, matka otwiera drzwi, uśmiechają się do siebie, a ona zaprasza ją na filiżankę herbaty. Jenny mówi, że miejsce się nie zmieniło. Jenny mówi jej, że Blake skontaktował się z nią, a ona wie, że tego nie zrobił. Mówi, że zawsze miała nadzieję, że ona i Blake skończą razem. Horst wchodzi, pyta Jenny, dlaczego tam jest i dlaczego nie mogła zadzwonić. Mówi, że chce zajrzeć do kabiny dozorcy. Mówi jej, że wkracza i wie, co się dzieje, gdy ludzie wkraczają. Mówi jej, żeby wypiła herbatę i git, nie wracaj. Dopija herbatę, uśmiecha się i kiwa głową na pożegnanie.
Jest późno, widzimy jak Ronald wjeżdża do garażu. Następnie otwiera kilka łańcuchów, które były na drzwiach stodoły. W rękach trzyma kwiaty, siada i zapala świeczkę na torcie. Mówi, że spotkał kogoś, kogoś wyjątkowego i nie lubi jej. Chce ją jeszcze raz poczuć, wie, że to, co mieli, nie było prawdziwe, ale mogło być. Mówią, że zapal świecę i pomyśl życzenie, nie powie jej swojego życzenia, to pożegnanie. Zdmuchuje świecę.
Horst rozmawia ze swoim pluszakiem i przeprasza go za zastrzelenie go. Żona daje mu tabletki i pyta, czy ma coś, co chce jej powiedzieć. Pyta ją, co się stało, mieli najlepszą farmę i najmądrzejsze dzieci, a teraz jego życie w ostatnich dniach jest nijakie. Każe mu usiąść, zaczyna się krztusić, podaje mu szklankę wody. Pociera mu plecy, po czym zabiera mu szklankę. Mówi mu, że chce porozmawiać o Blake'u, nie może znieść go siedzącego w więziennej celi jeszcze jedną noc. Stuka ją w twarz i mówi, że się nią zajmuje.
Cassie jest w barze, gdzie Blake i Rosie byli tej nocy, kiedy została pobita. Rozmawia z barmanem, mówi, że Blake był dość pijany i wyszedł z butelką whisky. Cheyenne wchodzi i siada obok Cassie, przedstawia się i mówi, że słyszała o niej. Następnie pyta, gdzie jest jej partner. Cassie mówi, że nad czymś pracuje. Cassie pyta ją, czy uważa, że Blake to zrobił, odpowiada, że nie wie, nie widziała go od lat.
Mówi, że to nikczemne, co zrobił Rosie, już go nie zna. Cassie pyta, co myślą jej bracia, mówi, że JW myśli, że dostanie ranczo z przepustkami od tatusia, powinna zamknąć usta i poznać swoje miejsce. Cheyenne mówi Cassie, że jej bracia nie są entuzjastycznie nastawieni do nieznajomych zadających pytania. Wchodzi JW, mówi Cassie, żeby się z nim napiła, a ona mówi, że jest dobra i wychodzi.
Mark ma trop, nagranie Ronalda na grobie matki, spał tam całą noc. Mark mówi, że ma problemy z matką, dziękuje kapitanowi za udostępnienie mu materiału. Marek idzie do grobu, pisze notatkę, że zawsze jestem z wami, z sercem i kładzie ją na nagrobku, a na nim kamień.
Jenny jest w domku, żeby się powęszyć, Cassie jest w drodze na spotkanie z nią, kiedy zostaje zatrzymana przez policję. To zastępca od samego rana prosi ją o zrobienie alkomatu, a ona mówi, że ma prawo odmówić. Prosi ją, żeby wysiadła z samochodu, ona to robi. Łapie ją i rzuca na tył swojego samochodu, mówi jej, że lepiej, żeby nie walczyła.
Blake wyszedł z więzienia, Horst przyjeżdża po niego i każe mu wsiąść do samochodu.
Jenny znajduje chatę w lesie, zagląda do środka i widzi dziewczynę, mówi Randowi, że mają gościa. Jenny zaczyna biec, Rand biegnie za nią. Jenny przewraca się na coś, co wygląda jak martwe truchło, stoi na klifie z siekierą w ręku i mówi jej, że to głupie, że wyszła tam sama. . Tymczasem Jenny jest wożona, mijali biuro szeryfa, a ona pyta zastępcę, dokąd ją wiezie, nie odpowiada.
KONIEC!











