Dzisiaj Business Insider opublikował artykuł, w którym doradzał to czytelnikom nigdy nie powinni zamawiać wina na kieliszki w restauracji . Podali trzy powody:
- Marże na szkle są wyższe niż na winach butelkowych.
- Winiarze (snoby) nie zamawiają wina na kieliszki, więc ty też nie powinieneś.
- Restauracje sprzedają niedokończone butelki wina w opcji na kieliszki.
Cóż za okropna rada dla klientów z dość absurdalnych powodów.
Picie wina na kieliszki pozwala doświadczyć wielu różnych rodzajów wina i poznać to, co lubisz, a czego nie lubisz. Możliwość picia wina na kieliszki pozwala popełniać błędy i dowiedzieć się więcej o winie bez poczucia winy z powodu zamówienia całej butelki, którą możesz znienawidzić.
Jeśli jesteś w restauracji, która ceni swoich klientów, nigdy nie zaskoczy Cię opcją „na kieliszek” – a to są dokładnie takie miejsca, w których powinieneś czuć się komfortowo, próbując nowych rzeczy i zwiedzając. Miejsca, które naprawdę dbają o wino i ich patronów jesteśmy dumni z win, które oferują na kieliszki. Wybierają ciekawe oferty i opiekują się butelkami po ich otwarciu, aby każdy miał wspaniałe doświadczenia z winem.
Twierdzenie, że profesjonaliści winiarski nie zamawiają wina na kieliszki, również jest bzdurą. Znamy wielu profesjonalistów winiarskich, którzy zamawiają wina na kieliszki z tego samego powodu, dla którego Ty powinieneś to zrobić: czasami jest to najlepszy sposób na spróbowanie czegoś nowego. Twierdzenie to jest całkowitym uogólnieniem i obrazą ludzi, którzy lubią odkrywać.
A co do tego, że opcje przy kieliszku są sposobem na pozbycie się resztek wina odkładamy na nasze maniak wina i szanowany właściciel restauracji Keith Beavers :
Spotkałem się z sytuacjami, gdy klientowi nie spodobała się prawidłowo opisana butelka i poprosił o kolejną już po degustacji wina. Na przykład w zeszły weekend przy stoliku zamówiono Aglianico, które nie od razu przypadło im do gustu, więc zamiast marnować pełną butelkę dobrego wina, wykorzystaliśmy to jako okazję do nalania do kieliszka wina, którego normalnie nie oferowalibyśmy, a które zostało szybko wypite przez stałych bywalców. Gdyby butelka była zakorkowana, oczywiście wylalibyśmy ją do kanalizacji.
Jednak o godz W Winie zrobiłbym to NIGDY sprzedawaj resztki po ludziach jako opcję na szkło. Jeśli na stole nie kończy się butelka, jest to zawsze świetny pretekst do spontanicznego szkolenia personelu! Chcę, aby moi pracownicy degustowali każde wino z naszej listy, a czasami najlepszym sposobem jest wypróbowanie pozostałej butelki!
Nie wspominając już o odsprzedaży wina JASNE naruszenie kodeksu zdrowia. . .
Na koniec musimy założyć, że cytaty Joe Campanale zostały wyrwane z kontekstu ponieważ jak na kogoś, kto ma tak niesamowite programy w każdej ze swoich restauracji, nie możemy sobie wyobrazić, że zalecałby ich nie odwiedzanie.
Nie słuchaj więc rad Business Insidera i ruszaj na zwiedzanie i zamawianie wina na kieliszki!












