
Dziś wieczorem w AMC nasz ulubiony program The Walking Dead nadawany jest w zupełnie nową niedzielę, 7 marca 2020 r., Odcinek, a poniżej mamy podsumowanie The Walking Dead. W dzisiejszym odcinku 18 The Walking Dead, sezon 10, nazwano: Znajdź mnie, zgodnie ze streszczeniem AMC, Daryl i Carol znajdują starą chatę, w której Daryl wraca do lat spędzonych z dala od grupy po zniknięciu Ricka; przeżywa bolesną pamięć o spotkaniu z powściągliwym ocalałym i toksycznych wydarzeniach, które wzmocniły jego związek z Psem.
Upewnij się więc, że dodałeś to miejsce do zakładek i wróć od 21:00 do 22:00 ET, aby zapoznać się z naszym podsumowaniem The Walking Dead. Czekając na podsumowanie, sprawdź wszystkie nasze podsumowania, spoilery, wiadomości i nie tylko The Walking Dead, właśnie tutaj!
Do Noc The Walking Dead zaczyna się teraz – często odświeżaj stronę, aby uzyskać miesiąc aktualne aktualizacje !
W dzisiejszym odcinku The Walking Dead widzimy Daryla, który wsiada na motocykl, Carol podnosi mapę z ziemi. Daryl ma trudności z rozpoczęciem pracy, pyta ją, dlaczego poszła za nim. Mówi, że chce polować na wszystko, co zostało do polowania, a on potrzebuje dobrego obserwatora. Carol wskakuje na motocykl.
Zatrzymują się i rozmawiają; Carol mówi, że zmarli w końcu ich dogonią. Nagle pies zaczyna szczekać i ucieka. Obaj biegną za nim do lasu. Dojeżdżają na polanę i tam jest stara chata. Daryl wraca myślami do innego czasu, kiedy był w domku. Carol wchodzi do środka, mówi mu, że mogą tam spędzić noc, wystarczy zabarykadować drzwi. Wracając do przeszłości, pięć lat temu Daryl siedział nad wodą, w pobliżu palił się ogień. Potem słyszy psa, który wtedy był tylko szczeniakiem.
Ma zbudowane schronienie, wchodzi do środka i patrzy na mapę, którą ma. Carol tam jest, Daryl mówi, że musi to zrobić. Pyta o Michonne i dzieci. Pyta go, ile to zajmie; nie ma go dwa lata. Mówi, że gdyby nie wszystko, co działo się w Królestwie, byłaby tam z nim. Daryl następnie mówi jej, że nadchodzi burza i musi odejść, ona mówi mu, żeby był ostrożny.
Daryl widzi łódź wiosłową; udaje się do niego i zabija kilku spacerowiczów po drodze. Potem widzimy Daryla, znowu jest w swoim schronieniu, a na zewnątrz jest ogromna ulewa z grzmotami i błyskawicami. Jego mapa staje się mokra, krzyczy i zostaje uderzony piorunem. Rok później Daryl spaceruje po lesie, widzi psa i pociera głowę. Pies wariuje; prowadzi Daryla do chaty. W środku jest kobieta, która wyciąga karabin do Daryla.
Szybko naprzód, Daryl jest w kabinie z psem, który każe Carol wykopać deski podłogowe, pod spodem coś jest. Carol wyjmuje dwie deski i znajduje mapę, pies znajduje puszkę jedzenia. Carol prosi Daryla, aby powiedział mu wszystko, co chce jej powiedzieć o swoim czasie w domku.
Wracając do kobiety z karabinem, ma huczący ogień, Daryl siedzi na krześle, jest związany. Widzi zdjęcie kobiety i dziecka. Daryl pyta ją, czy go zabije, ona pyta, czy powinna. Potem mówi jej, że wygląda, jakby nie chciał umrzeć, dziś każdy. Następnie pyta, kim on do cholery jest i co robi na jej ziemi. Mówi jej, że ma na imię Daryl, a jej pies go znalazł. Zdejmuje mu linę z rąk i każe mu wyjść, zanim zmieni zdanie. Daryl chwyta plecak i pyta ją o imię, ale nie chce mu powiedzieć.
Sześć miesięcy później Daryl jest w swoim schronie, które wygląda jak inne. Pies jest tam, zaczyna szczekać i prowadzi Daryla z powrotem do chaty. Kobieta dziękuje Darylowi za sprowadzenie go z powrotem i mówi Darylowi, że go lubi. Daryl pyta ją, jak ma na imię pies, odpowiada pies. Mówi mu, że życie na wolności nie jest dla wszystkich. Każe psu wejść do środka i każe Darylowi być ostrożnym. Osiem miesięcy później Daryl jest otoczony przez wielu spacerowiczów, kiedy pojawia się kobieta i strzela do jednego z nich, aby mu pomóc. Chowają się na drzewie i muszą bardzo się do siebie zbliżyć. Szwendacze się rozchodzą. Mówi jej, że musi trzymać się z dala od jego obozu, ponieważ wyjeżdża, mówi, że ma na imię Lea.
Daryl stoi przed domkiem, rzuca czymś w drzwi i wraca do swojego schronu. Lea pojawia się w jego schronie i mówi mu, że może złowić własną cholerną rybę, rzuca ją z powrotem w niego i mówi, że chce być sama. Mówi jej, że to rozumie, chcąc być sam. Daryl wraca z nią do kabiny, widzi, jak podnosi szkło z podłogi, wygląda jak jej rama, a dziecko upadło na podłogę. Mówi Darylowi, że dzisiaj są jego urodziny. Dorastała nie miała rodziny, ale znalazła to w swoim oddziale.
Obiecali, że zostaną razem, gdy świat się rozpadnie, dali jej nadzieję, próbowała dać ją swojemu synowi. Nie urodziła go, ale był jej synem. Urodził się jej siostrze, tak ją zresztą nazywała, i stracił ją, kiedy się urodził. Już go nie ma. Mówi, że zostali zaatakowani przez tak wielu spacerowiczów, a chłopiec był trochę, pożegnała się z nim tego samego dnia, w którym urodził się pies i od tamtej pory nie widziała innej duszy, no cóż, dopóki nie pojawił się Daryl.
Pyta go, kogo stracił. Mówi, że jego brat to był wypadek. Łowią razem, za pierwszym razem Lea łapie rybę. Dziesięć miesięcy później siedzieli naprzeciwko siebie przy stole. Ona z nim nie rozmawia, mówi, że to potrwa tylko kilka dni. Pyta go, dokąd należy, szukając brata, rodziny, którą opuścił lub z nią. Mówi, że nie wie, ona mówi, że wie i czas wybrać.
Widzimy Daryla patrzącego na mapę, Carol podchodzi do niego, mówi, że jest zajęty. Pyta, czy wraca, on mówi nie. Mówi, że przyszła, ponieważ chciała mu powiedzieć, że może trochę potrwać, zanim wróci, w Królestwie jest ciężko i Ezechiel jej potrzebuje. Mówi jej, że nie potrzebuje jego zgody, aby żyć dalej. Wyjaśnia, że po prostu chce, aby kontynuował swoje życie, nie chce go stracić. Zapewnił ją, że go nie straciła, po prostu ma rzeczy do zrobienia.
Daryl opuszcza ją i idzie przez las, wyczuwa, że coś jest nie tak i wraca do chaty. Drzwi są otwarte, a miejsce wygląda na splądrowane. Pies tam jest, Daryl pisze list do Lei i brzmi: należę do ciebie, znajdź mnie. Daryl i pies wychodzą, schodzą do wody. Szybko do kabiny, Daryl mówi Carol, że powinien tam być, mógł jej pomóc. Carol pyta, czy to możliwe, że ktoś ją zabrał, czy po prostu wyszła. Mówi mu, żeby przestał myśleć, że za każdym razem, gdy kogoś traci, to nie jest na nim. Mówi, że jest jej przykro z powodu Connie, ale nie żałuje, że idzie za skarbem. Mówi jej, żeby uciekała, tym razem jej nie zatrzyma i wie, gdzie musi być. Mówi mu, że ich szczęście się skończyło i wkrótce będzie ciemno.
KONIEC!











