Główny Inny Jefford w poniedziałek: Smaki z Torrenta...

Jefford w poniedziałek: Smaki z Torrenta...

Eric Michel i Lydia Bourguignon

Eric Michel i Lydia Bourguignon

Mój 24-ty rok pijaka zastępczego dobiega końca. Rok 2012 był potokiem stymulacji, a niektóre z najważniejszych wydarzeń opiszę w tym tygodniu i następnym. Każde wino to oczywiście roczna praca jego twórcy lub twórców. Dziękuję im. Kiedy piję, często myślę o tej samotnej pracy oraz o sile i odwadze, jaką ona pociąga.



Zdjęcie: Eric Michel i Lydia Bourguignon

Picie potwierdza degustację, a moim zamiarem było zestawienie tych notatek wyłącznie na podstawie win, które przeszły mi przez gardło w jedną stronę. Jednak jest ciężko…. Było kilka ekscytujących butelek, które mogłem tylko skosztować, więc dołączam te na podstawie tego, że wysłałbym je szybko na południe, gdyby tylko pozwoliły na to okoliczności. (Wykluczam też wina, o których obszernie pisałem wcześniej).

Moja podróż do Châteauneuf na początku roku była niezapomniana, nie tylko ze względu na przerażający chłód, ponieważ nieubłagany Mistral walił w winnice poniżej zera. Paradoksalnie, nie sposób nie być pod wrażeniem siły słonecznej w wielu Châteauneufs, ale po postawieniu kilku z nich wiem, że uchwycone słońce może pozostać i spalić gardło dekadę później, niezależnie od tego, ile punktów zostało ochrzczonych. Châteauneuf, o którym marzyłem od lutego, to La Nerthe 2007: cudowna obecność i głębia wspaniałego miejsca i sezonu, ale wyrażona przez zespół Christiana Voeux z powściągliwością i wyrafinowaniem zamszowych rękawic, czego Pierre Lurton w Cheval Blanc nie chciał nie jestem z tego zadowolony. Wśród białych, Vincent Avril 2010 Clos des Papes Blanc przywołał hokusai nadruk przedstawiający kwiaty wiśni: kwiaty sadu, falujące o żywym, migdałowym rdzeniu.

Tymczasem najbardziej imponujące odkrycie roku w Rodanie miało miejsce pod koniec marca: Cros de la Mûre Erica Michela. Żałuję, że nie kupiłem więcej jego majestatycznie gęstego, omszonego Massif d'Uchaux z 2009 roku niż trzy butelki, które zrobiłem, z których została tylko jedna: to jedna z najwspanialszych wiosek Côtes du Rhône-Villages, jakie kiedykolwiek próbowałem, i wino że żebrze się w piwnicy przez większość dekad.

Dużo później w Lyonie, spoglądając w dół na Rodan z Les Trois Dômes na szczycie Sofitel, odnowiłem kontakt do picia z jednym z moich ulubionych białych rodanów, zarówno ze względu na wartość, jak i zmysłowość: Bernard Gripa's St Péray Les Figuiers. W swojej postaci z 2010 roku ta niskokwaśna biel jest soczysta i markowata - biały styl na półkuli południowej powinien produkować obficie, ale tego nie robi, a przynajmniej jeszcze nie.

Uwielbiałem tarzać się przez dwa dni na początku marca w ciele i futrze w Bandol. Trudno wybrać jedno z co najmniej kilkunastu wspaniałych win, ale powiem tylko, że nie można znaleźć lepszego zestawienia śródziemnomorskich aromatów i smaków niż te ukryte w Bastide Blanche 2009: sosny, gaje cytrusowe, oliwki, tymianek , rozmaryn, kamienie, wszystko zestawione z nienaganną precyzją i definicją przez wpływowego Michela Bronzo. Spektrum smakowe St Estèphe (gdzie znalazłem się kilka tygodni później) jest bardzo różne, ale istnieją podobieństwa strukturalne między winami z tych dwóch stref.

Smak Montrose z 2009 i 2010 roku, obok siebie, był odkrywczy, przepalając lont w moim dotychczas starannie skalibrowanym liczniku: 2009 miesza bergamotkę z mięsem i grafitem i ma przepyszną długość i szerokość, podczas gdy 2010 pachniał jeszcze bardziej wysublimowanym ( więcej cedru, więcej liści Hawany, więcej ud) i smakuje gęstszy, ciemniejszy, mocniejszy, głębszy i bardziej przenikliwy. Nie mogę się doczekać ponownego spróbowania tych win i mam nadzieję, że pewnego dnia je wypiję, chociaż oba startują w siedmiomilowych butach.

Największe dojrzałe wino roku zostało mi podane z nieuzasadnioną życzliwością w Australii: słynne 1962 Penfolds Bin 60A (obok Haut-Brion 1986). Grzyby, kadzidło, skóra: klasyczne nuty starego czerwonego wina i wszystkie były tutaj. To, co było tak niezwykłe, to głośność i aktywność zapachów oraz żywiołowość i ożywienie podniebienia: całkowicie nieprawdopodobne w 50-letnim winie. Jego artykulacja sprawiała, że ​​Haut-Brion wydawał się obok niego ponury i cichy, choć wielki.

Spośród 20 lub 30 wybitnych młodszych win, które próbowałem w maju w Australii, żadne nie prześladowało mnie tak samo jak garść z Doliny Hunter: McWilliam's 2005 Lovedale Semillon, cały wilgotny pył, sproszkowany kamień i pietruszka, producent koronek wino 2006 Brokenwood Graveyard Shiraz, wytrawne, wyrafinowane i burgundzkie w swojej artykulacji i wewnętrznym blasku oraz Harkham Old Vines Shiraz 2011, bardziej skoncentrowane wino o urzekającej czystości i świeżości teksturowanych owoców.

Warunki meteorologiczne winiarzy z Doliny Hunter Valley często zmuszają ich do rezygnacji z tego wszystkiego. Proszę, nie rób tego.

Napisane przez Andrew Jefforda

Ciekawe Artykuły