Kredyt: Karsten Würth / Unsplash
- Najważniejsze
- Magazyn: wydanie z kwietnia 2019 r
Wraz ze wzrostem populacji ludzkiej zmiany w użytkowaniu gruntów niszczą naturalne siedliska na świecie. Powszechne opryski pestycydami obwiniano za spadek liczebności owadów i ptaków, podczas gdy intensywne stosowanie herbicydów i fungicydów powoduje zanieczyszczenie wód gruntowych i degradację gleby, uzależniając ją od nawozów.
Przy coraz większej liczbie dowodów na to, że rolnictwo przyczynia się do bezprecedensowej utraty różnorodności biologicznej, koncepcje zarządzania środowiskiem i „rolnictwa regeneracyjnego” zyskują na popularności. Badania pokazują, że pożyteczne owady, takie jak pszczoły i pająki oraz ptaki i nietoperze, które żywią się owadami, są liczniejsze i bardziej zróżnicowane na gruntach nieleczonych niż na gruntach opryskiwanych chemikaliami, a gleby zarządzane w sposób zrównoważony mają więcej materii organicznej bogatej w mikrobiologię.
Chicago pd sezon 1 odcinek 12
Miłośnikom wina można wybaczyć założenie, że w przeciwieństwie do rolnictwa intensywnego na dużą skalę, produkcja wina ma niewielki wpływ na świat przyrody. Rzeczywistość jest raczej inna. Większość winnic to monokultury, które w dużym stopniu opierają się na profilaktycznym opryskiwaniu herbicydami, fungicydami i pestycydami w celu powstrzymania chorób i szkodników.
„W dawnych czasach” - wyjaśnia profesor Steve Wratten z Lincoln University w Nowej Zelandii - „większość producentów wina częściej odwiedzała swoje winnice, aby zobaczyć, czego potrzebują ich winorośle i kiedy. Obecnie istnieje tendencja do profilaktycznego opryskiwania, powodując odporność winorośli i wpływając zarówno na zdrowie ludzi, jak i na środowisko ”.
Going Green
Świadomość szkód, jakie może wyrządzić nadmierne stosowanie środków chemicznych w uprawie winorośli, rozprzestrzeniła się od czasu, gdy francuski biolog glebowy Claude Bourguignon oświadczył w 1988 r., Że gleba winnic Burgundii jest „martwa”. Coraz więcej producentów wina twierdzi, że postępuje zgodnie z praktykami organicznymi lub biodynamicznymi. Dziś rzadko spotyka się francuskiego wignerona, który się nie zgadza uzasadniona walka (dosłownie „uzasadniona walka”, co oznacza wyważone użycie sprayów).
Wiele z tego dotyczy oczywiście promowania zielonego wizerunku. Zupełnie niezależnie od moralnych i zdrowotnych argumentów przemawiających za zrównoważonym podejściem, istnieją zachęty marketingowe dla producentów, aby przedstawiać swoje wina jako czyste produkty gleby, nieskażone chemikaliami. „Milenialsi są bardziej niż ich rodzice zainteresowani autentycznością” - mówi Liam Steevenson MW z Global Wine Solutions. „Konsumenci coraz bardziej chcą wiedzieć, w jaki sposób produkowane są wina”. Według Eda Robinsona, nabywcy wina w spółdzielni Fairtrade: „Ludzie, którzy kupują od nas wino, oczekują, że jest ono pozyskiwane etycznie, sprawiedliwie sprzedawane i przyjazne dla środowiska”.
Producenci wina określają swoją filozofię jako „nieinterwencjonistyczną”. Ale jest to tajemnica poliszynela, biorąc pod uwagę wrażliwość Vitis vinifera na chorobę uprawa zdrowych winogron wymaga interwencji.
Francja jest jednym z największych użytkowników pestycydów w Europie. Winnice zajmują około 3% gruntów rolnych, ale odpowiadają za aż 20% zużycia pestycydów. Francuscy hodowcy nie są w tym osamotnieni. Każdego roku w kalifornijskich winnicach używa się tysięcy ton pestycydów i fungicydów, więcej niż w jakimkolwiek innym sektorze rolnictwa. W obu regionach narosły obawy, że stosowanie pestycydów i herbicydów, takich jak glifosat, który jest powiązany z rakiem, naraża nie tylko pracowników winnic, ale także dzieci w szkołach w pobliżu winnic na zagrożenia dla zdrowia.
Niezależnie od tego, czy wierzysz w metody konwencjonalne, organiczne czy biodynamiczne - i często twierdzi się, że „organiczne” zabiegi, takie jak miedź lub siarka, szkodzą środowisku bardziej niż spraye syntetyczne - na całym świecie rośnie presja, aby uprawa winorośli była bardziej zrównoważona. We Francji Laurent Brault z Vignerons Indépendants de France wyjaśnia, że: „Organizacje ekologiczne, takie jak Greenpeace i France Nature Environnement, z powodzeniem zrozumiały, że jeśli nie podejmiemy dziś działań, jutro będziemy musieli spłacić dług naszego zdegradowanego środowiska”.
W obliczu obaw związanych z wpływem aerozoli chemicznych rząd francuski nalega na podjęcie pilnych działań i wprowadził nowy, rygorystyczny poziom certyfikacji środowiskowej: Haute Valeur Environnementale (HVE). Celem jest, aby 50% plantatorów winorośli uzyskało certyfikat HVE do 2025 r., Przy 50% redukcji oprysków chemicznych. Conseil des Vins de St-Emilion niedawno zdecydował, że wszyscy producenci, którzy chcą korzystać z regionalnego AOP, muszą uzyskać certyfikat HVE do 2023 r.
Zobacz też: Zwierzęta w winnicach - mało prawdopodobni pomocnicy
Zrównoważone inicjatywy
Gdzie indziej nadchodzą zmiany. Richard Leask z Australii Południowej, któremu przyznano stypendium Nuffield na badania nad regeneracyjną produkcją wina, mówi: „Coraz częściej obserwujemy zmianę w kierunku bardziej zrównoważonych i mniej chemicznie uzależnionych systemów w Australii i na świecie”.
Według Allison Jordan, dyrektora wykonawczego California Sustainable Winegrowing Alliance (CSWA), większość kalifornijskich plantatorów winorośli przyjmuje strategie przyjazne naturze. „Zrównoważony rozwój to nowa norma” - dodaje. Prawie jedna czwarta winnic w stanie posiada certyfikat zrównoważonego rozwoju. Sonoma chce stać się pierwszym w 100% zrównoważonym regionem winiarskim w USA w 2019 r. Oregon ma również własny program Certyfikowanego Zrównoważonego Wina (OCSW).
W Nowej Zelandii prawie każdy producent wina posiada obecnie certyfikat zrównoważonej uprawy winorośli w Nowej Zelandii, który wymaga przestrzegania norm w zakresie bioróżnorodności, zdrowia gleby, zużycia wody, jakości powietrza, zużycia energii i środków chemicznych. Tohu Wines w Marlborough rozprowadza pokruszone muszle omułków w winnicy, aby zmniejszyć ilość herbicydów, i sadzi rodzime krzewy, aby zachęcić do powrotu rodzimych ptaków, takich jak kaczki nurkujące Scaup. „Jako firma rodzinna należąca do Maorysów jesteśmy tu od dłuższego czasu, co oznacza dbanie o naszą ziemię i wodę” - mówi główny winiarz Bruce Taylor.
Według profesora Yerko Moreno z Uniwersytetu Talca, który stworzył Krajowy Kodeks Zrównoważonego Rozwoju Chilijskiego Przemysłu Winiarskiego, 75% chilijskich producentów posiada certyfikat zrównoważonego rozwoju. Producenci muszą sprostać wymaganiom w zakresie zarządzania winnicą, procesu produkcji wina i odpowiedzialności społecznej. „Ludzie są w tym kluczowi” - mówi Moreno. „Jako konsultant zachęcam producentów do odpowiedniego szkolenia pracowników, aby przyjmowali nowe pomysły i rozumieli, dlaczego zrównoważony rozwój ma znaczenie”.
sum sezon 4 odcinek 12 pełny odcinek
Ekosystemy
Na całym świecie producenci coraz częściej przyjmują bardziej holistyczne podejście, uwzględniające całe środowisko, w którym istnieją ich winnice. Celem jest przywrócenie naturalnej równowagi poprzez wspieranie różnorodności biologicznej i ograniczanie interwencji chemicznych. Środki obejmują odłogowanie specjalnych obszarów jako siedlisk przyrodniczych i tworzenie `` korytarzy dzikiej przyrody '', siew `` upraw okrywowych '' w celu zmniejszenia zapotrzebowania na herbicydy, stosowanie organicznych ściółek w celu ograniczenia stosowania fungicydów, wprowadzanie roślin `` biokontroli '', które przyciągają pożyteczne owady drapieżne do zjadania szkodników winorośli lub zastępowanie pestycydy z naturalnymi pułapkami feromonowymi, które mylą seksualnie, ale nie zabijają niektórych szkodników, takich jak ćmy, których larwy atakują winorośl.
Winnice Duorum w regionie Douro w Portugalii znajdują się na obszarze specjalnej ochrony (SPA) wyznaczonym na mocy dyrektywy Unii Europejskiej w sprawie ochrony dzikiego ptactwa. Stanowią one siedlisko dla ptaków, w tym krytycznie zagrożonego czarnego pszenicy, niegdyś tak powszechnego widoku w winnicach Douro, że nazywano go „porto-winnym ptakiem”. Duorum stworzył plan ochrony czarnego pszenicy i minimalizuje użycie chemikaliów. „Chroniąc naturalne plantacje drzew oliwnych i migdałowych oraz zbóż między winnicami, promujemy siedliska dla setek gatunków owadów, w tym niektórych drapieżników szkodników winorośli” - mówi João Perry Vidal, jeden z trzech winiarzy prowadzących projekt, wraz z João Portugal Ramos i José Maria Soares Franco.
Carlos de Jesus z Amorim, największy na świecie producent zatyczek korkowych, podkreśla, że korek również odgrywa rolę konserwatorską, wspierając ekosystem portugalskich lasów korkowych. „Istnieje kilka innych przykładów produktów, w których równowaga między ludźmi, planetą i zyskami jest tak silna” - komentuje.
Anson: Pestycydy i wzrost oporności
Wspólna uprawa winorośli
W rzeczywistości bardziej zrównoważone podejście oznacza raczej redukcję oprysków chemicznych niż ich całkowite wyeliminowanie. Jako dr Jamie Goode, współautor książki Autentyczne wino: w kierunku naturalnego i zrównoważonego winiarstwa , mówi: „Musisz spryskać winogrona środkami chemicznymi niezależnie od podejścia, nawet organicznego i biodynamicznego”. Jednak precyzyjna uprawa winorośli pomaga zredukować fungicydy, podczas gdy „rozpoznanie terenowe”, biokontrola i pułapki feromonowe ograniczają zapotrzebowanie na pestycydy. Niektórzy francuscy hodowcy testują eksperymentalne odmiany winorośli, takie jak Artaban, które są odporne na mączniaka i oidium.
„Systemy, z którymi mamy do czynienia w winnicach, są o wiele bardziej skomplikowane, niż nam się wydaje” - mówi Goode. „Jeśli przeprowadzamy interwencje chemiczne, mogą one wywołać efekt domina, który jest nieprzewidywalny. Musimy postrzegać winnice jako całe agrosystemy. ”Brault zgadza się:„ Potrzebujemy zmiany paradygmatu. Zamiast walczyć z naturą przez cały czas, musimy skupić się na wspólnej uprawie winorośli - otaczaniu winorośli ekosystemem, który zapewnia jej zdrowie. Nie oznacza to, że od czasu do czasu nie będziesz używać oprysków, ale jeśli Twoja winnica jest zarządzana w sposób zrównoważony, możesz w ogóle ich nie używać w dobrym roku ”.
Przejście na bardziej zrównoważone metody jest trudne. Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich: biokontrole, które przyciągają pożyteczne owady w jednym miejscu, mogą przyciągać szkodniki w innych winnicach w wilgotnych regionach, bardziej zależą od fungicydów niż w regionach suchych. Moreno mówi, że zrównoważone metody są zwykle bardziej pracochłonne, a plony są niższe niż w przypadku tradycyjnej uprawy winorośli, więc ceny wina są wyższe. „Zrównoważony rozwój gospodarczy jest kluczowym aspektem zrównoważonej uprawy winorośli. Każdy zrównoważony hodowca, który kończy działalność, jest jednym z obrońców środowiska mniej ”- zauważa.
Ameryka ma talent w sezonie 14, odcinek 6
Niektórzy twierdzą, że bardziej opłacalna jest produkcja wina w sposób zrównoważony. „Szybko zbliżamy się do sytuacji, w której bycie przyjaznym dla środowiska to nie tylko rozsądna praktyka, ale także lepsza finansowo” - mówi Paul Donaldson z Pegasus Bay w Nowej Zelandii. Brault zgadza się: „Bardziej kosztowne jest opryskiwanie i intensywna obróbka gleby niż uprawa okrywowa”. Ostatecznie nie mamy wielkiego wyboru. Miguel Torres, który jest właścicielem winnic w Hiszpanii, Chile i Kalifornii, uważa, że „jeśli nie podejmiemy natychmiastowych środków, świat i uprawa winorośli zmierzą się z dużymi problemami”, ponieważ gleby stają się coraz bardziej sterylne, a uprawa winorośli mniej żywotna.
Dziedzictwo Maorysów Donaldsona obejmuje tradycję „kaitiakitangi”, czyli opieki nad światem przyrody. Filozofia jego plemienia brzmi: „Dla nas i naszych dzieci po nas”. Uważa, że opieka nad światem przyrody to po prostu zdrowy rozsądek. „Nie ma sensu zajmować się jednopokoleniowym punktem widzenia” - mówi.
Jak to ujął Goode: „Jeśli twoje praktyki w winnicach nie są zrównoważone, spodziewasz się, że następne pokolenie podniesie twój rachunek - i to nie jest w porządku”.
Waipara zazieleniająca
W 2005 roku Steve Wratten, profesor ekologii na Lincoln University w Nowej Zelandii, rozpoczął współpracę z czterema producentami wina z Waipara Valley nad projektem Greening Waipara. Ta pionierska inicjatywa kontroli biologicznej szuka sposobów przywrócenia „funkcjonalnej różnorodności biologicznej” w regionie, który utracił wiele ze swojego naturalnego siedliska. Drzewa, krzewy i rośliny okrywowe posadzono w winnicach, aby przyciągnąć pożyteczne owady i stłumić chwasty, stworzono mokradła, wykorzystując rośliny do filtrowania wody spływającej z winnic. Obecnie w projekt zaangażowanych jest ponad 50 winnic, niektóre z trasami poświęconymi różnorodności biologicznej dla odwiedzających.
Program pokazuje, że zwiększanie różnorodności biologicznej w winnicach poprawia naturalną kontrolę szkodników i żyzność gleby. Wzmocnienie biokontroli i zmniejszenie zależności od herbicydów i pestycydów umożliwia hodowcom regenerację naturalnych siedlisk, zaoszczędzenie pieniędzy, poprawę zbywalności ich win i zwiększenie turystyki.
„Uprawiając rośliny takie jak gryka między rzędami winorośli, która przyciąga pasożytnicze osy, które zabijają gąsienice listkowatych, hodowcy odkrywają, że opryskiwanie pestycydami nie jest już ekonomiczne” - wyjaśnia Wratten.
„W ten sam sposób organiczne ściółki zwiększają aktywność biologiczną gleby i ograniczają infekcję botrytis w winnicy, sprawiając, że fungicydy są zbędne”.
Rupert Joy jest byłym dyplomatą, międzynarodowym konsultantem i okazjonalnym pisarzem winiarskim











