
Reese Witherspoon jest podobno bliski drugiego rozwodu. Aktorka wyszła za mąż za Jima Totha cztery lata temu, a ich związek już się rozpada – wynika z okładki Star Magazine w tym tygodniu. Nagłówek krzyczy: Reese Witherspoon szokujący rozwód za 135 milionów dolarów! Okładka dokucza, że Jim nie jest mężczyzną, którego poślubił Reese, a ona najwyraźniej wyrzuciła go z domu.
Małżeńskie nieszczęścia Reese Witherspoon i Jima Totha sprowadzają się do jednej drobnej rzeczy – picia. Pijana przygoda Reese i Jima Bonnie i Clyde, która spowodowała, że niespójna Reese zrobiła z siebie idiotkę na wideo, podczas gdy jej mąż został aresztowany za jazdę pod wpływem, była dość wyraźnym wskaźnikiem, że związek Reese i Jima nie był najzdrowszy.
Według wewnętrznych źródeł Star Magazine, kiedy Jim i Reese po raz pierwszy zaczęli się spotykać, w zasadzie zawiesił dla niej swoją karierę jako producent filmowy. Teraz wrócił do pracy dzień i noc – ignoruje telefony Reese i spędza z nią niewiele czasu. Wtajemniczony dodał, Reese mówi, że Jim nie jest tym samym mężczyzną, którego poślubiła.
Raport ujawnia, że Jim Toth i Reese Witherspoon są w zasadzie rozdzieleni, wszyscy gotowi – śpią w oddzielnych sypialniach i nie spędzają ze sobą żadnego czasu. Istnieją jednak dwa poważne powody, dla których nie złożyli wniosku o rozwód i mogą tego nie zrobić w najbliższym czasie. Przede wszystkim Reese jest zawstydzona na myśl o dwukrotnym rozwodzie (po zakończeniu jej pierwszego małżeństwa z Ryanem Phillippe). Reese robi wszystko, aby małżeństwo jej i Jima wydawało się idealne dla mediów.
Po drugie, rozwód Jima Totha i Reese Witherspoon byłby bardzo chaotyczny i bardzo kosztowny. Wtajemniczony dodał, że oprócz konieczności zmierzenia się z muzyką i wyśmiewania się za kolejne nieudane małżeństwo, myśl o podzieleniu ich łącznej fortuny o wartości 135 milionów dolarów przeraża również Reese. Kto by się tym nie przejął – to dużo pieniędzy na linii!
Czy myślicie, że Reese i Jim będą w stanie przepracować swoje różnice? A może to początek końca ich krótkiego małżeństwa? Daj nam znać, co myślisz w komentarzach poniżej!











