Francuscy winiarze protestują w 2017 roku przeciwko temu, co uważają za wprowadzające w błąd etykietowanie importowanych win w niektórych sprzedawcach detalicznych. Źródło: Bertrand Langlois / Getty
- Strona główna aktualności
Dochodzenie przeprowadzone przez francuski organ zajmujący się zwalczaniem oszustw wykazało, że hiszpańskie wino warte miliony butelek jest fałszywie przedstawiane jako francuskie lub źle oznakowane, aby francuscy konsumenci myśleli, że pochodzi z kraju, twierdzą urzędnicy.
Policja zajmująca się oszustwami znalazła dowody na to, że niektóre pikiety - lub dzbany - sprzedawane we francuskich restauracjach nie zawsze zawierały wino wymienione w menu, a także wina w pudełku i butelki sprzedawane przez sprzedawców detalicznych, które wydawały się ukrywać pochodzenie ich zawartości .
Większość kontrolowanych detalistów i restauracji w 2016 i 2017 roku w pełni przestrzegała przepisów dotyczących etykietowania, powiedział francuski organ ds. Zwalczania nadużyć finansowych, DGCCRF, z chęcią spojrzenia na problem z pewnego punktu widzenia.
Ale stwierdzono, że było kilka przypadków hiszpańskich win sprzedawanych jako francuskie, a ilość wina w poszczególnych przypadkach wahała się od 2000 hektolitrów do 34 500 hl - do 4,6 miliona butelek.
Jest to najnowszy z serii dochodzenia w sprawie oszustw skierowane przeciwko branży winiarskiej i łańcuch dostaw we Francji, co sugeruje, że francuscy urzędnicy przyjęli bardziej proaktywną postawę wobec sektora.
DGCCRF stwierdziła, że zbadała importowane wino jako całość, chociaż import wina z Hiszpanii stał się przedmiotem szczególnej uwagi.
Stwierdził, że skontrolował 179 punktów sprzedaży w 2016 r. I 564 w 2017 r., Stwierdzając, że odpowiednio 22% i 15% badanych w 2016 i 2017 r. Miało wina naruszające przepisy dotyczące etykietowania.
Powszechne problemy to hiszpańskie wino „sprzedawane luzem jako wino francuskie lub nawet przywłaszczające sobie francuską nazwę IGP”, powiedział organ nadzorczy.
W przypadku uznania winnych takiego oszustwa osoby, których dotyczyło, groziły grzywny w wysokości do 10% rocznego obrotu lub 300 000 euro - w zależności od tego, która wartość jest większa - oraz do dwóch lat więzienia.
Nie wymieniono żadnych konkretnych firm ani sprzedawców detalicznych.
W innych przypadkach funkcjonariusze ds. Oszustw znaleźli przykłady win importowanych sprzedawanych w pudełku, które podawały tylko prawdziwe pochodzenie wina na spodzie pudełka. Inni używali określeń, takich jak „butelkowane we Francji” lub obrazy zamków na etykietach.
Jeden ze sklepów został zmuszony do usunięcia z półek 16 700 butelek hiszpańskiego wina, podał DGCCRF.
Dodał, że istnieją również dowody na problemy w niektórych francuskich restauracjach i kawiarniach.
„Jeden właściciel restauracji sprzedał pikietę - lub dzban - wina IGP OC, gdy wino było w rzeczywistości hiszpańskie” - powiedział strażnik po kilku inspekcjach.
Francuskie media, które szeroko informowały o ustaleniach DGCCRF, poinformowały, że funkcjonariusze znaleźli szczególny problem z winem różowym.
Wyniki ostatniego śledztwa mogą wywołać poczucie odwetu wśród związków winiarskich w Langwedocji-Roussillon, które w ostatnich latach skarżyły się na napływ taniego hiszpańskiego wina do Francji, twierdząc również, że niektóre z nich nie były odpowiednio oznakowane.
Doszło też do przemocy, takiej jak porwanie tankowców przekraczających hiszpańską granicę chociaż same związki winiarskie potępiły takie działania.











