Michael Douglas i jego była żona, Diandra De Morrell Douglas , są wściekli z powodu „barbarzyńskiego” traktowania ich syna w więzieniu. Mimo że ich własny związek jest kontrowersyjny, Michael i Diandra wcześniej stwierdzili, że ich cele dotyczące syna są zgodne i oboje nie uważają, że Cameron douglas zasługuje na to, co teraz dostaje.
Ponieważ według nich nie jest dilerem narkotyków. To tylko niewinny mały chłopiec, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, który mógł dokonać kilku złych wyborów w przeszłości. Diandra mówi nawet TMZ, że myśli, że Cameron jest traktowany jak „ zwierzę' podczas gdy był w odosobnieniu w więzieniu federalnym w Maryland.
Cameron odsiaduje obecnie dziesięć lat kary za posiadanie heroiny i handel narkotykami, a ostatnio nie przeszedł testu narkotykowego podczas pobytu w więzieniu – co oznacza, że wszystkie jego rozmowy o byciu „czystym” i zmienianiu swojego postępowania były kupą bzdur.
prawdziwe gospodynie domowe z Beverly Hills sezon 7 odcinek 2
Rozumiem myśli Michaela, nawet jeśli się z nimi nie zgadzam. Chce tylko odwiedzić syna, a w ramach wyroku jest to zabronione. Biorąc pod uwagę, że Cameron jest skazanym przestępcą narkotykowym, jest to oczywiście sprytny środek ostrożności podjęty przez funkcjonariuszy więziennych, aby zapobiec dalszemu przemytowi narkotyków, ponieważ Cameron już wniósł narkotyki do więzienia, będąc więźniem. Jednak nie rozumiem komentarzy Diandry. Oczywiście jest jego matką, a matki są pod tym względem irracjonalne. Ale twierdzić, że Cameron nie jest dobrze traktowany? Dostał karę, na którą zasłużył. A jeśli chodzi o jej twierdzenia o wypadaniu włosów i nie wystawianiu się na działanie promieni słonecznych – to nie jest spa ani centrum rehabilitacyjne. To więzienie. To nie ma być miejsce, w którym luksusowo rosną ci włosy i możesz spacerować w świetle dziennym.
Co myślicie o komentarzach Diandry na temat Camerona? Daj nam znać swoje przemyślenia w komentarzach.











