Ze swoją pogardą dla nadmiernej regulacji, Jean-Luc Thunevin ma potargane pióra wśród Bordelais, ale jego nowoczesne podejście do winiarstwa z jego vins de garage również zdobyło wielu fanów, mówi Roger Voss
Jean-Luc Thunevin siedzi przy biurku zastawionym stosami papierów, cenników, kalendarzy spotkań i telefonu. Na tyłach małego biura nad jego ultranowoczesną winiarnią L'Essentiel w St-Emilion znajduje się oaza spokoju.
Po drugiej stronie pokoju jego sześciu pracowników obsługuje rozmowy telefoniczne i przyjmuje rozkazy. Z jednej strony jest mała ławka degustacyjna, jedyny znak, że ta mała, zatłoczona przestrzeń jest centrum wielomilionowego biznesu winiarskiego.
To cisza przed szaleństwem en primeur. Rok temu, podczas degustacji 2005 roku, podniecenie i szaleństwo były namacalne. Teraz, w 2007 roku, kiedy rozpoczynają się degustacje w 2006 roku, jest on bardziej uporządkowany, wyważony. „Ceny w 2005 r. Były szalone” - mówi Thunevin. „Wszyscy oszaleli. A przecież 70% wina jest już sprzedane, każdy musiał je mieć. Ale w 2006 r. Ceny na pewno spadną - chociaż będą wyższe niż w 2004 r. I prawdopodobnie wyższe niż w 2001 r. To dobry rocznik, ale nie wyjątkowy ”.
Ubrany w dżinsy i rozpiętą pod szyją koszulę w kratę 57-letni Thunevin prawie nie wygląda jak négociant i właściciel zamku z Bordeaux. Nadal wydaje się być outsiderem, buntownikiem w branży, która pozostaje konserwatywna i tradycyjna, w której albo posiadasz swoją ziemię od kilku pokoleń, albo pracujesz dla firmy ubezpieczeniowej, która jest właścicielem zamku. Dla byłego urzędnika bankowego urodzonego w Algierii, aby było dobrze w tym społeczeństwie, drażni.
Czy to dlatego nadal denerwuje establishment? Dlaczego jego Château Valandraud, który w 2006 roku przyłączył się do grona grand crus classés w St-Emilion, nie przeszedł pomyślnie?
Thunevin ma fatalistyczny stosunek do tej decyzji. „Komisja nie chciała o tym ze mną rozmawiać, po prostu mi powiedzieli”, mówi, a jego zwykły uśmiech prawie zniknął. Wszyscy eksperci przypuszczali, że Valandraud, pierwotna posiadłość garażowa, która stała się godna szacunku, znajdzie się na liście sklasyfikowanych roślin. „Klasyfikacja ma pomóc pijącym wino, powinna wyróżniać wina najlepsze. Podstawą zajęć jest degustacja, ale o tym zapomnieli. A premierzy Crus nie chcą, żebym był na tym samym poziomie co oni ”.
Być może, spekuluje, dzieje się tak dlatego, że Valandraud jest nowoczesny, „ale moim zdaniem tak nie jest. Myślę, że to z powodu terroir. Nie mam tylko wspaniałego terroir, ale dotyczy to również innych zamków ”.
kości sezon 8 odcinek 15
Można by sobie wyobrazić, że cieszył się późniejszym zawieszeniem klasyfikacji (patrz str. 8), ale gardzi nim te zamki, zdegradowane w 2006 r., Których postępowanie sądowe doprowadziło do orzeczenia. „Oni są złymi przegranymi. Klasyfikacja St-Emilion w 2006 roku została zorganizowana w taki sam sposób, jak w latach 1996 i 1986 i wtedy nie było żadnych wyzwań. Parametry zostały jasno określone. To, co zrobili, po prostu umniejsza klasyfikację, którą, jak twierdzą, traktują tak poważnie ”.
Lider jednoosobowy zespołu
Thunevin jest ojcem chrzestnym ruchu garagiste. Małe działki w St-Emilion zostały odłogowane i poddane intensywnej obróbce, dając niskie plony, 200% nowego drewna, często z dodatkową ekstrakcją. Wina były sprzedawane pod inteligentnymi etykietami i inteligentnymi nazwami po wysokich cenach. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku w St-Emilion zaczęło tętnić życie. A Thunevin, poprzez swoją négociant business i swą bystrość do rozgłosu, zaaranżował większość tego szumu i sprzedawał wina.
Nie był pierwszym na Prawym Brzegu, który wyprodukował to, co stało się znane jako wina garażowe. Jacques Thienpont zrobił to z Le Pin, François Mitjaville z Tertre Roteboeuf. „Ale należeli do rodzin o ugruntowanej pozycji i robili to po cichu. Musiałem narobić hałasu, ponieważ byłem nieznany. ”Wiele win było dobrych, niektóre bardzo dobre. Należały do nich Gracia, L’Apogée du Château Jacques Blanc, Château Croix de Labrie, Château Griffe Cap d'Or, wszystkie w St-Emilion i jego satelitach oraz Marojallia w Margaux. Jest wśród nich oryginalne wino garażowe, Valandraud, należące do Thunevina. „Szczerze” - mówi - „to nigdy nie był garaż. Pożyczyłem starą herbatę obok mojego domu, który należał do Monsieur Bécot [właściciela Beauséjour-Bécot]. ”
chicago pd sezon 4 odcinek 7 obsada
Pierwszy rocznik Valandraud to rok 1991. Niezbyt dobry rok, przyznaje Thunevin. „Rozpoczęliśmy współpracę z Alainem Vauthierem, który jeszcze nie kontrolował Ausone. Ponieważ nie mieliśmy pieniędzy, robiliśmy rzeczy po prostu. Zrobiliśmy malo w beczce i mieliśmy nowe, bo wolę smak. Zbieraliśmy zielone plony, ponieważ moja żona jest ogrodnikiem i rozumie potrzebę zmniejszania plonów. ”Nazwano ją Valandraud, od imienia jego żony Murielle, która nazywa się Andraud.
Valandraud był strzałem w dziesiątkę od samego początku. Winorośle na niewielkiej działce o powierzchni mniejszej niż hektar były stare, 30–40 lat, ale nie były klasyfikowane poza St-Emilion. Sekret tkwił w niskich plonach, ręcznym zbieraniu, ręcznym wyrastaniu, wykorzystaniu nowego drewna i ekstrakcji. Wino z 1991 roku zostało sprawdzone przez Roberta Parkera, otrzymało ocenę 83 i zostało sprzedane. W 1992 r. Zyskał 88 punktów, a wraz ze wzrostem ocen spadła cena. Co równie istotne, Valandraud spotkał się z uznaniem francuskiego krytyka Michela Bettane'a. Rok 2005 przyniósł 93-96 punktów Parkera i został sprzedany po 150 funtów za butelkę.
Thunevin kupił więcej ziemi i założył négociant biznes, zachęcając innych hodowców do tworzenia własnych vins de garage na szczególnie sprzyjających działkach. Swoim marketingowym podejściem sprzedawał te wina po cenach, które czasami przewyższały ustalone sklasyfikowane wzrosty. W ten sposób zarówno zachęcał mniejszych hodowców, jak i więcej przedsiębiorczych bigwigów z St-Emilion do przyjrzenia się temu pomysłowi. I tak narodziły się La Mondotte od Stephana von Neipperga z Canon la Gaffelière i La Gomerie z rodziny Bécot z Beauséjour-Bécot.
Ruch garażowy nie umarł, twierdzi, zmienił się. „Niektóre wina garażowe były tak dobre, jak ostatnia ocena Parkera. I cierpieli, ponieważ stali się zbyt drogie. Tak samo było z Supertuskami. Ale najlepsze przetrwały i nadal mają zwolenników. W dobrych rocznikach, takich jak 2005, radzą sobie dobrze ”.
Nadal myśli naprzód. Pisze bloga, na którym często wyraża zdecydowane opinie. Czasami wydaje się wzbudzać kontrowersje, jak wtedy, gdy położył folię na ziemi jednej ze swoich winnic, aby zatrzymać deszcz i chwasty przed żniwami. Przez dwa lata władze przytaknęły temu eksperymentowi. Ale w trzecim roku, w 2000 roku, zakazali jego używania. Czy to powstrzymało Thunevina? Ani trochę. Przyjął degradację tej paczki winorośli do statusu wina stołowego i stworzył L'Interdit de Clos Badon na rocznik 2000, wino, które sprzedawało się zarówno dlatego, że było atrakcyjne samo w sobie, jak i oczywiście ze względu na rozgłos, jakim jest zakaz. zauroczony.
Przeprowadzamy się na obiad do jego nowoczesnego domu, w stanie surowym starego budynku, w samym sercu St-Emilion. Murielle dla nas gotowała. Jej praca polega na zarządzaniu winnicami, pozostawiając Jean-Lucowi kierownictwo négociant części imperium.
Mówimy o modernizmie w winie, nowoczesnym ruchu i miejscu w nim Thunevina. „Produkujemy wina skoncentrowane, ale są to wina terroir. Nie byliśmy jednak pierwszymi modernistami w Bordeaux. Christian Moueix i Jean-Michel Cazes byli modernistami przed resztą. Jestem częścią tego modernizmu ”.
https://www.decanter.com/features/interview-with-christian-moueix-249629/
Podczas lunchu pijemy najnowsze dzieło Thunevina, Présidial, markowe Bordeaux. „Sprzedaliśmy już 20 000 butelek w Australii - chcieli czegoś bardziej złożonego”. 2004 to dojrzałe, owocowe wino, które dołącza do jego innych ostatnich sukcesów, dwóch win z Roussillon o nazwie Hugo i Konstancja, które stworzył z Jeanem -Roger Calvet z rodziny Calvet négociant.
https://www.decanter.com/wine-news/calvet-sold-to-grands-chais-92638/
Żałuje, że Bordeaux nie może się połączyć. „Reszta świata może zrobić tak wiele, ale w Bordeaux nasze ręce są związane z całą tą regulacją.” Przy globalnym ociepleniu nie zdarzają się złe roczniki Bordeaux ”, ale nie możemy z tego skorzystać, z wyjątkiem na najwyższym poziomie, gdzie wina łatwo się sprzedają. Powinniśmy być w stanie przenieść to w dół skali. Najwyższej klasy wzrosty są o 1000% droższe niż podstawowe Bordeaux. To jest źle.'
Takie opinie zawsze pozostaną kontrowersyjną postacią mężczyzny. Ale jako właściciel winnicy, négociant lub konsultant, Jean-Luc Thunevin jest obecnie główną siłą w światowym świecie winiarskim. Czy podoba się to zakładowi St-Emilion, czy nie.
Thunevin na pierwszy rzut oka
Urodzony : Tusz do rzęs (Algieria), 1951
Edukacja : BEPC i szkolenie bankowe
Rodzina : żonaty, jedna córka i dwoje wnuków
Winnica marzeń : ten, który tworzy w Maury, Roussillon
zamówienie sezon 1 odcinek 7
On mówi : „Chociaż jestem hipochondrykiem, jestem także optymistą i czerpię przyjemność tylko z tworzenia bogactw i miejsc pracy”.
Mówią : „Był bardzo wpływowy w poszukiwaniu łagodnych, skoncentrowanych win, które podkreślały raczej dojrzałość tanin niż równowagę między owocami a taniną. Dla mnie brakuje im uroku, ale zdobywają punkty Parkera. ”Patrick Valette, konsultant ds. Win











