Stany Zjednoczone są zarówno jednym z największych konsumentów na świecie, jak i producenci wina jednak większość wina, które tu produkujemy, nigdy nie przekracza granic naszego kraju (i oczywiście system trójstopniowy nie ułatwia również transportu wina przez granice państw). Choć większość wina zachowujemy dla siebie, w zeszłym roku wypuściliśmy około 383 miliony litrów. A gdzie się podziało to wino? W 2013 r 125 różnych krajów importowało amerykańskie wino co stanowi ponad połowę suwerennych państw planety.
Chociaż importujemy i spożywamy sporo wina, nasi „wyjątkowi” przyjaciele za oceanem w Wielkiej Brytanii od wieków uczą resztę świata, jak importować wino i robią to nadal. To ludzie, którzy kochają wino, ale żyją w kraju, którego klimat nie lubi naszej ulubionej winorośli; nic dziwnego, że historycy tak szacują zaledwie 22 kraje uniknęły brytyjskiej inwazji …może to było wino, którego potajemnie szukali!
Jak nazywamy bordeaux Brytyjczycy nazywają Claret i tak było importując niezgłębione ilości tego towaru na długo zanim w ogóle dowiedzieli się o istnieniu Ameryki Północnej. Przejdźmy szybko do dnia dzisiejszego: przemysł winiarski ma charakter prawdziwie globalny, ale odgrywa swoją historyczną rolę Wielka Brytania jest w większości przypadków nadal największym importerem wina na świecie . A jeśli chodzi o amerykańskie wina, to oni są naszymi największymi fanami. Z 383 milionów litrów wina, które wyeksportowaliśmy w zeszłym roku, Brytyjczycy wchłonęli prawie jedną trzecią tego wina. Zdecydowana większość salda trafiła do kilku krajów w Europie, Azji oraz naszych bezpośrednich sąsiadów na północy i południu. Spójrz na mapę, aby zobaczyć, dokąd poszło całe to wino, i przewiń poniżej, aby zobaczyć wszystkie dane.
Chcesz wiedzieć kto pije nasze piwo? Na to też mamy mapę!
Kliknij mapę, aby zobaczyć wersję w pełnym rozmiarze!
Surowe dane
Obraz nagłówka za pośrednictwem Shutterstock.com












