Główny Inny Alvaro Palacios: hiszpański wędrowiec...

Alvaro Palacios: hiszpański wędrowiec...

Alvaro Palacios to najpopularniejszy producent wina w Hiszpanii. Ale jak dowiaduje się Beverley Blanning MW, sam może trochę mówić…

głos sezon 14 odcinek 19

Nie ma żadnych znaków, ale zapytaj dowolnego lokalnego, a on może wskazać bodegę należącą do Alvaro Palacios. Na dużym, zakurzonym terenie, z dala od drogi, z widokiem na średniowieczną wioskę Gratallops, jej przestronne biura o przeszklonych ścianach i biało wykończona skórą recepcja w uderzający sposób kontrastują z zawalonymi budynkami skupionymi wokół wieży kościelnej małego. wioska. Gustowne, a nie krzykliwe, jest to stosowne przypomnienie, że jest to dom najsłynniejszego wina Prioratu, L'Ermita, produkowanego przez najsłynniejszego adoptowanego syna tego regionu.

Dzięki winiarniom w Rioja, Priorat i Bierzo Palacios jest dziś jedną z charakterystycznych osobowości hiszpańskiego wina. W ciągu zaledwie 20 lat wyrobił sobie znakomitą reputację jako dynamiczny pionier, generując globalne uznanie dla swoich win - w szczególności tych z

zapomniane regiony Hiszpanii, w których tak aktywnie promował. Można powiedzieć, że jest inny - odrzuca zwyczajową wycieczkę po winiarni i degustację, kiedy go odwiedzam, na rzecz rozmowy - płynnie po angielsku i kolorowym hiszpańsku - w jego nieskazitelnych winnicach wokół Gratallops.

Urodzony w rodzinie o 350-letniej historii winiarskiej Palacios od dziecka żył i oddychał winem, bawiąc się w chowanego w zakątkach winnicy Rioja swoich rodziców. Mając takie doświadczenie, trudno sobie wyobrazić, że mógłby zrobić cokolwiek innego. „Kochałem wino przez całe życie” - przyznaje.

Ale jako siódme potomstwo i piąty chłopiec w dziewięcioosobowej rodzinie jego droga do szefa rodzinnej firmy nie była automatyczna. Ani też apel o pójście w ślady ojca. „Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, kupowałem wino z ojcem, było to nieszczęśliwe” - mówi mi. „Wszystkie regiony były bardzo biedne, a było to zaledwie cztery dekady temu”.

Kiedy w końcu zdecydował, że spędzi życie pracując przy winie, jego ojciec i starszy brat wysłali go na studia do Bordeaux. Porzucił szkołę, ale nie wcześniej niż znalazł pracę u rodziny Moueix w Pétrus. W Bordeaux urzekła go „magia grands crus” i rozwinął pasję do klasycznych win europejskich. „Wierzę tylko w wielkie klasyki Europy i nauczyłem się tego dopiero, gdy opuściłem Hiszpanię” - wyjaśnia.

Teraz te wina stanowią kluczowy punkt odniesienia dla jego własnych przedsięwzięć. „Co roku próbuję najlepszych win na świecie” - mówi. „Muszę ich spróbować, cieszyć się nimi, poczuć. To szalone, magiczne doznanie. Jak możesz do tego dążyć, jeśli ich nie skosztujesz? ”Po powrocie do Hiszpanii Palacios podróżował po kraju, sprzedając beczki. Znalazł to

wiele aspektów uprawy winorośli w Hiszpanii było zgodnych z tym, co widział u wielkich

terroirs Francji.

„Mieliśmy wszystkie te same historyczne składniki”, uświadomił sobie, „ale Hiszpania podupadała i była odizolowana przez wiele lat, więc nie było popytu. Po wojnie domowej Rioja był tak naprawdę jedynym regionem winiarskim i był bardzo uprzemysłowiony. ”Zakończył i utrzymuje, że

dnia, że ​​istniejące wcześniej zakony mają kluczowe znaczenie dla identyfikacji i pielęgnacji wielkich obszarów winiarskich.

kto wrócił dziś do domu na gwiazdę sieci gastronomicznej?

„Rzymianie zakładali winnice, ale to mnisi nadali kierunek i duchowość winiarstwu, uhonorowali winiarstwo” - podkreśla. Jest to temat, do którego powraca wielokrotnie, nawet do tego stopnia, że ​​lekceważył wina z Médoc jako „niezbyt dobre, zbyt nowoczesne” w porównaniu z prawym brzegiem Bordeaux. „Historia wybrała to, co najlepsze” to jego proste uzasadnienie,

co, co zrozumiałe, wzbudziło kontrowersje.

Kiedy przodek Priorata, René Barbier, który pracował dla ojca Palaciosa w Rioja, poprosił Alvaro, aby dołączył do niego w nowym projekcie winnicy w Priorat, dał mu impuls, którego potrzebował do samodzielnego ataku. „Szukałem miejsca ze starą winoroślą i klasztornym pochodzeniem” - mówi. Priorat dopasował rachunek. To było w 1989 roku, kiedy miał zaledwie 25 lat i bez

zasoby. „Zostawiłem wszystko i sprzedałem motocykl, żeby tu przyjechać. Pożyczyłem samochód z winnicy w domu, żeby podjechać. Mój ojciec powiedział mi: „masz tu łóżko i jedzenie, ale nie masz pieniędzy”.

Wraz z Barbierem i trzema innymi, Palacios kupił winogrona i zasadził winorośle, aby stworzyć wina, które wskrzeszą ten historyczny region. Chociaż Barbier był katalizatorem, to Palacios stał się głównym głosem Priorata w świecie zewnętrznym. Hiszpański komentator Victor de la Serna wspomina: „Być może nie był najlepszym winiarzem w Prioracie, ale był tym, który najmocniej przekazywał informacje o tym, co próbowali zrobić i który naprawdę przyciągnął uwagę reszty świata. Podróżował i rozmawiał

wszyscy.'

W 1993 roku Palacios kupił 1,7 ha (hektar) działki La Ermita, prawdopodobnie obecnie najlepszy teren z jedną winnicą w Priorat i źródło jego mrowienia w kręgosłupie. Jest to strome, zwrócone w kierunku północno-wschodnim zbocze z bladego, zielonkawego łupka, obsadzone Garnacha (Grenache) od lat czterdziestych XX wieku. „To jest monumentalna winnica” - mówi „la bonita Ermita”. Kiedy spacerujemy wśród winorośli, on wyrywa chwasty i przestawia skały. „Potrzebuję, aby moja winnica wyglądała na czystą” - mówi.

Uważa, że ​​„nic nie jest ważniejsze niż historia z winem”. Co sprawia, że ​​jego praca w odrodzonych regionach winiarskich jest szczególnym wyzwaniem - nawet jeśli można znaleźć stare winorośle, stare butelki po prostu nie istnieją. Niezrażony powraca do staromodnych metod uprawy, zamieniając herbicydy na muły („jedyna trudna część bycia organicznym”) i

powrót do krzewów winorośli.

Pokazuje mi tę żmudną pracę, dodając: „To nie jest łatwe, ale możesz to zrobić. Winorośl Garnacha przycinana z krzaków przetrwa tutaj doskonale. ”Bez wątpienia jego ulubiony gatunek, opisuje Garnachę jako„ jedyną odmianę, która zamienia ciepło i suchość w tak piękny, orzeźwiający płyn ”. Wypróbowawszy inne winogrona i sposoby ich uprawy, konkluduje: „Nie działa, kiedy to widzisz, stajesz się pokorny”.

Mówi, że teraz rozumie uprawę winorośli, „jak moje ramię wbijające się w ziemię”. Jednak do produkcji wina wzdycha: „Potrzebuję całego mojego życia. Widzę 20 roczników, które zrobiłem i gdzie popełniłem błędy. Życie toczy się zbyt szybko ”. W ciągu ostatnich 10 lat Palacios skierował swoją energię gdzie indziej, stając się po raz drugi pionierem w Bierzo, gdzie prowadzi projekt ze swoim siostrzeńcem.

Kiedy jego ojciec zmarł w 2000 roku, wrócił do Rioja, aby przejąć obowiązki winiarza od starszego brata (w pewnych okolicznościach rodzina woli o tym nie mówić). Wprowadził gruntowne zmiany, zmniejszając produkcję o połowę i poprawiając jakość. Obecnie mieszka przez większość czasu w Rioja, ale co tydzień podróżuje do Priorat, gdzie ma małe mieszkanie nad winiarnią.

Odegrał kluczową rolę w Consejo Regulador w Prioracie, zachęcając innych do zachowania tradycyjnych, często opuszczonych tarasów podczas sadzenia winnic, i stworzył nowy system etykietowania wiosek, aby wyróżnić terytoria regionu.

Jego najnowsze wino, Gratallops, jest tego owocem. Ale śmieje się z pomysłu, by w podobny sposób zaangażować się w politykę winiarską Riojan. „W Rioja jestem nikim. Jestem w Garnachaland ”- żartuje, odnosząc się do pozycji winiarni w tradycyjnie mniej prestiżowej Rioja Baja. „Wszystko dzieje się tam na zachodzie [Rioja Alta]. Jestem Rioja orientale - i bardzo się z tego cieszę ”.

Napisane przez Beverley Blanning

Mówiąc martwy sezon 6 odcinek 10

Ciekawe Artykuły