Badanie wykazało, że cena wina jest o wiele ważniejsza niż smak, jeśli chodzi o ilość przyjemności, jaką daje wino.
Większość ludzi woli niedrogie od drogich win, gdy podaje się je w ciemno. Ale jeśli poda im się cenę, nawet fałszywą, sprawi, że ta pozornie droższa będzie dla nich przyjemniejsza.
James Scott dni naszego życia
Amerykańskie Stowarzyszenie Ekonomistów Wina, w artykule opublikowanym w tym tygodniu, donosi o serii 17 degustacji w ciemno, które zakończyły się w lutym, podczas których nie-eksperci konsekwentnie preferowali tańsze wina.
To odkrycie potwierdza wniosek z oddzielnego badania opublikowanego w styczniu, w którym studenci-ochotnicy, degustując w ciemno, woleli najtańsze wino w próbkach.
Wybrali najdroższe, gdy podano informacje o cenie, mimo że informacje te w rzeczywistości wprowadzały w błąd.
Według najnowszego przeglądu, nawet osoby z wykształceniem winiarskim, takie jak sommelierzy, tylko w niewielkim stopniu wybiorą droższe butelki jako lepsze, twierdzą autorzy.
Stwierdzają, że „zarówno ceny wina, jak i zalecenia ekspertów mogą być kiepskimi wskazówkami dla konsumentów wina, którzy nie są ekspertami”.
17 degustacji zorganizował Robin Goldstein, amerykański pisarz kulinarny, który poprosił łącznie 506 degustatorów o zgłoszenie 523 różnych win. Wysoko ocenili „Two Buck Chuck” - Charles Shaw Cabernet Sauvignon - i preferowali Domaine Sainte Michelle, brylant ze stanu Waszyngton kosztujący 9,99 USD, od Dom Perignon za 150 USD.
Ale kiedy ujawnia się cenę wina, ma to ogromny wpływ na postrzeganie, nawet jeśli ta cena jest fałszywa.
Odrębne badanie przeprowadzone przez naukowców ze Stanford Graduate Business School obejmowało oszukanie 11 win studentów Caltech z fałszywymi cenami, mówiąc, że butelka 90 dolarów sprzedawana jest za 10 dolarów.
Uczniowie otrzymali pięć butelek do oceny podczas wykonywania skanów mózgu za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego lub fMRI. Tylko trzy z pięciu butelek, które próbowali, były w rzeczywistości różnymi winami. Pozostałe wyróżniały się jedynie ceną. Skanowanie wykazało, że im pozornie droższe wino, tym większa aktywność w obszarze mózgu, który uważa się za związany z przyjemnością, czyli przyśrodkowej kory oczodołowo-czołowej.
Ale podczas kolejnej degustacji, bez podania ceny, uczniowie najwyżej ocenili najtańsze wino.
Badania kierował Antonio Rangel, profesor nadzwyczajny z California Insistute of Technology. Podsumowuje: „kodowanie neuronalne doświadczenia jest w rzeczywistości modulowane przez zmienną, taką jak cena, która według ludzi jest skorelowana z doświadczaną przyjemnością”.
sam ogólny szpital opuszczający show
Napisane przez Patricka Matthewsa











