Główny Inny Pedro Parra: przełom...

Pedro Parra: przełom...

Konsultanci winiarstwa mogą być wszędzie w Chile, ale Pedro Parra jest jedynym konsultantem terroir. To dużo brudu do wykopania, mówi Tim Atkin MW

Pedro Parra kuca w dziurze z małym młotkiem i odłupuje ziemię.

„Czysty granit” - mówi, unosząc bryłę różowej skały. „Wierzchnia warstwa gleby jest nieważna, liczą się skały i kamienie. Bez nich nie ma terroir. ”

Pomysł, że lokalizacja winnicy ma znaczenie, że wina mogą wykazywać poczucie miejsca, jest wciąż stosunkowo nowy w Nowym Świecie. Jeszcze nie tak dawno kalifornijski producent ogłosił, że „gleba to brud”, sugerując, że pod warunkiem, że masz wystarczająco dużo wody, możesz sadzić winogrona w dowolnym miejscu i uzyskać ten sam rezultat.

Każdy, kto nadal wierzy w takie bzdury, powinien spędzić dzień z Parrą, przemieszczając się między nimi

jego podłużne calicatas (okopy). Parra jest samozwańczym specjalistą od terroir, jednym z nielicznych takich ludzi na świecie i zmienia sposób, w jaki Chilijczycy (i wielu Argentyńczyków) myślą o swoich winnicach.

lucyfer sezon 2 odcinek 10

„Jeśli odpowiednio zmapujesz swoje gleby” - mówi - „możesz wybrać odmiany, które tam zasadzisz. Możesz zbierać winogrona w odpowiednim momencie i winić je we właściwy sposób. ”Rezultaty są dramatyczne. Zrobiłem degustację w Viña Ventisquero, jednej z klientek Parry, porównując Cabernet Sauvignons, Syrahs i Carmeneres z różnych bloków strefy Apalta w Colchagui.

Byłem zdumiony. Wysokość nad poziomem morza, zawartość gliny i procent skał w glebie miały a

wyraźny wpływ na charakter i stężenie każdego wina. „W Starym Świecie różnice w fabułach są jeszcze bardziej dramatyczne” - mówi. „To działa albo nie. W Chile to zawsze działa, ale mniej lub bardziej dobrze, w zależności od terroir. ”

Pomimo swojego nazwiska - hiszpańskiego słowa oznaczającego winorośl - Parra nie był skazany na karierę winiarską. Urodził się w rodzinie prawników w nadmorskim mieście Concepción, położonym dobrze na południe od głównych obszarów winnic w Chile. Kształcił się w Alliance Française, studiował leśnictwo na tamtejszym uniwersytecie, a następnie spędził dwa lata jako saksofonista jazzowy. Nadszedł jego wielki przełom

kiedy jego wujek, dyrektor jego dawnego uniwersytetu, zaproponował mu pracę przy badaniu „rolnictwa precyzyjnego” przy użyciu map i fotografii satelitarnej.

Był w tym wyraźnie dobry - jeszcze tego samego roku, w 1997 roku, otrzymał stypendium ambasady francuskiej w Chile na studia magisterskie na Uniwersytecie Montpellier. Parra przez 18 miesięcy studiował agronomię i gleby, zainteresował się także winem. W Chile prawie nikt nie chciał słuchać ledwie ukształtowanych pomysłów Parry na temat terroir.

Z wyjątkiem Enrique Tirado, jednego z winiarzy Concha y Toro, który jako „pierwszy uwierzył w moją pracę”, zlecił Parrze badanie doliny Alto Maipo. Nie wystarczyło to jednak na utrzymanie kariery, więc wrócił do Francji, aby zrobić doktorat w Institut Agronomique National w Paryżu.

Rzeźbiąc swoją niszę

Parra zanurzył się w glebie, geologii, geomorfologii, klimacie, uprawie winorośli i

enologii i spędził tygodnie spacerując po wielkich regionach winnic we Francji, próbując zrozumieć, co czyni je wyjątkowymi. Pracował dla konsultanta terroir Pierre'a Bechelera w Bordeaux i został wprowadzony w tajemnice Burgundii przez producenta Vosne-Romanée

Louis-Michel Liger-Belair.

Pod koniec studiów we Francji Parra spotkał Marcelo Retamala, dynamicznego młodego chilijskiego winiarza z De Martino, który był starym przyjacielem. Poznał także Alexandrę Marnier Lapostolle i konsultanta Casa Lapostolle, Michela Rollanda. Co ważniejsze, Parra został przedstawiony Aurelio Montes, gdy wielki chilijski winiarz został zaproszony do Paryża, aby skomentować swoją pracę doktorską na temat terroirów w Maipo Valley.

„Aurelio to niesamowity facet, który wiele mnie nauczył o chilijskich terroirach” - mówi Parra. „Ma czas, by mnie wysłuchać i uszanować to, co mam do powiedzenia - to rzadkie w Chile. „Dużą częścią mojej pracy jest zmuszanie ludzi do zmiany zdania”. Oznacza to nakłanianie ich do sadzenia winnic z dala od tradycyjnych tarasów aluwialnych w Chile, które Parra opisuje jako „bardzo dobre dla Carmenere, bardzo złe dla wszystkiego innego”. St-Emilion, Côte-Rôtie i Burgundia są tym, czym są ze względu na zbocza i skały. To samo dotyczy Chile. ”

Parra zaczynał zdobywać sobie imię. Oprócz De Martino, Concha y Toro i Montes był zatrudniony przez Matetic, pracując nad EQ Syrah. Parra wróciła do Chile w odpowiednim momencie. „W 2004 r. Elqui, Limarí i Cauquenes były ledwo na mapie.

Większość nasadzeń w Chile znajdowała się w strefach płaskich, a nie na zboczach. Ludzie uprawiali winogrona w miejscach, które nie były odpowiednie do uprawy winorośli. Moim zadaniem jest zainspirowanie ich do sadzenia winogron, których nigdy by nie odważyli się posadzić, w miejscach, w które nigdy nie odważyliby się zainwestować ”.

Sześć lat później lista klientów Parry wciąż rośnie.

Obecnie obejmuje Ventisquero, Undurraga, Errázuriz (dla Seña i Viñedo Chadwick), Perez Cruz, Koyle i MontGras w Chile, a także Finca Flichman, Renacer, Doña Paula i Zuccardi w Argentynie. Mógłby podjąć więcej pracy, ale nie chce. „Nie interesują mnie pieniądze. Pracuję naprawdę ciężko przez 10 dni w miesiącu, a resztę czasu poświęcam na czytanie, przebywanie z dziećmi i grę na saksofonie ”.

To może się wkrótce zmienić, on sam jest teraz producentem. Wraz z dwoma francuskimi winiarzami, Liger-Belair i François Massoc, Parra ma zamiar zasadzić Pinot Noir i Riesling w Bío-Bío, niedaleko jego domu w Concepción. Jest również zaangażowany w 5-hektarową (hektarową) winnicę Pinot w Leyda z wiodącym chilijskim winiarzem Alvaro Espinozą.

To wszystko jest częścią naturalnej ewolucji. Parra produkuje wino na boku od 2004 r., Kupując winogrona z całego Chile, zwłaszcza z Alto Maipo i „bardzo, wysoko Cachapoal”. Pod marką Aristos Parra, Massoc i Liger-Belair produkują z zakupionych owoców kilka beczek Chardonnay, mieszanki Bordeaux oraz mieszanki Syrah i Petite Sirah.

Ale Pinot Noir to jego wymarzone winogrono, częściowo z powodu jego miłości do Burgundii. Plan zakłada wykonanie trzech różnych Pinotów w Concepción, dwóch z różnych gleb granitowych i jednego z łupków. „Zrobimy 4000 skrzynek w stylu bordowym. Wina będą drogie ”, mówi,„ ale tylko dlatego, że będą drogie w produkcji ”.

Czy będą tego warte? Parra tak sądzi. Jak wyjaśnia, kluczowe znaczenie dla sukcesu regionu ma zachmurzenie - również kluczowe w Burgundii. Produkcja wina nigdy nie będzie codzienną pracą Parry, bez względu na to, jak udane okażą się te wina. Jest jednym z zaledwie ośmiu konsultantów terroir na świecie, pozostałych siedmiu mieszka we Francji.

„W Terroir chodzi o uczucie. To jest największy problem w tym, co robię. Ludzie zawsze myślą, że blefujesz - ciągle mówią „udowodnij to”. ” Możesz mieć te same statystyki z dwóch różnych terroirów, ale jeden będzie lepszy. W końcu musisz spojrzeć na ziemię ”.

Ta wiara w „uczucia” brzmi dla mnie raczej po francusku, ale Parra mówi, że to tylko część całej historii. „Francuzi mają kilka wspaniałych win i terroirów, ale nie rozumieją dlaczego, ponieważ nigdy nie musieli zadawać sobie tego pytania. Próbowałem uzyskać pozwolenie na wykopanie kilku calicat w Burgundii i ludzie nie są tym zainteresowani. Jeśli pozwolili, muszę to zrobić młotkiem, a nie maszyną, ale dlaczego nie? ”

Napisane przez Tima Atkina MW

Ciekawe Artykuły