Nagrodzony powieściopisarz i właściciel zamku opowiada FIONA SIMS o swojej rozrastającej się posiadłości Bergerac i rosnącym guście mieszczańskim
William Boyd wsuwa mi pod nos butelkę czerwieni. Powieściopisarz, autor książek Any Human Heart, Brazzaville Beach i The Blue Afternoon oraz swojego najnowszego Bamboo (wznowienie całego jego literatury faktu) właśnie wrócił z trzymiesięcznego pobytu w swoim domu w Bergerac z bagażnikiem pełnym wina. Doszedł do wniosku, że powinno wystarczyć, aby mieć go na stanie do następnej wizyty.
Od czasu do czasu kupuje wina z innych regionów, ale Bergerac - a to wino w szczególności - ma szczególny urok. On to zrobił, widzisz. Okej, więc tak naprawdę nie pobrudził sobie rąk tym konkretnym rocznikiem. Jego winiarnia przeniosła się w inne miejsce w dół drogi, teraz, gdy produkcja wzrosła.
kości sezon 11 odcinek 2
Kiedyś znajdował się w jego domu (a dokładniej w stodole) - przebudowanym gospodarstwie otoczonym 28 ha (hektarów) lasów i winnic. Boyd spędza tam dużo czasu - trzy miesiące podczas ostatniej wizyty, aby skończyć swoją nową powieść, choć woli tam nie pracować.
„Zbyt wiele rzeczy rozprasza” - uśmiecha się, jego oczy błyszczą, a skóra na białej koszuli jest opalona. Znika w kuchni, żeby zaparzyć herbatę. Myślę, że jest za wcześnie, aby spróbować jego wina, a oferta nie nadchodzi.
„W tym roku produkujemy jeszcze więcej butelek” - woła. „My” to on sam i winiarz Thierry Bernard, którego codzienną pracą jest produkcja wina w St-Emilion. W 1992 r. Ponownie obsadzili winnice, w 1996 r. Otrzymali swoje pierwsze wino.
Chateau Pecachard nosi nazwę domu, a etykieta została zaprojektowana przez tego samego artystę, który wyprodukował obwoluty do książek Boyda. Odbijam co najmniej trzy półki z jego powieściami w jego wyłożonym książkami salonie, niektóre opublikowane w różnych językach, obok Nabokova, Updike'a, Joyce'a i Waugha.
`` Stało się to czymś ustalonym '', mówi Boyd o swoim zamku, `` chociaż do tej pory nic o tym nie mówiłem. Sémillon i dwie czerwienie z domieszką Bordeaux. „Nie żebym mógł na tym skorzystać - prawo francuskie i tak dalej” - mówi.
Czy to zawsze było jego marzeniem, żeby mieć winnicę, robić wino? „Dorastałem w Afryce, więc nie, wino nie było częścią mojego życia, kiedy dorastałem. Społeczeństwo kolonialne jest bardzo oparte na duchu - to dżin z tonikiem na tarasie ”- śmieje się.
Urodził się w Akrze w Ghanie w 1952 roku i wychował się tam oraz w Nigerii. Jego nagrodzona pierwsza powieść „Dobry człowiek w Afryce” została opublikowana w 1981 roku, kiedy był wykładowcą języka angielskiego w St Hilda’s College w Oksfordzie.
Dopiero gdy przeprowadził się do Londynu w 1983 roku, zainteresował się winem. „Nie było momentu na drogę do Damaszku. Jako student przeszedłem od picia brudu do nieco bardziej wyrafinowanego.
miłość i hip hop w nowym jorku sezon 8 odcinek 1
Mieliśmy domek w Oxfordshire w pobliżu wspaniałego sklepu z winami, Bennett’s Fine Wines w Chipping Camden. Stamtąd przebiliśmy się przez mnóstwo butelek ”- chichocze. Czytał o winie, zanurzając nos w Hugh Johnson i Davidzie Peppercorn.
Wraz ze wzrostem sławy rosły jego dochody, pozwalając na poważniejsze wydatki na najlepsze butelki. „Oboje mieliśmy kontakt z restauracjami z poważnymi listami win” - mówi. Żona Boyda, Susan, jest redaktorką naczelną amerykańskiej publikacji Harpers Bazaar i spędzili dużo czasu w Nowym Jorku.
„Jest fantastyczną kucharką. Jesteśmy świadomi tego, co jemy - nie lubimy wyszukanych restauracji, wolimy raczej burżuazyjne. Więc co on lubi pić? „Zawsze bardziej skłaniałem się ku Bordeaux niż Burgundii, ale to się zmienia” - mówi.
„Ale teraz mój gust się ustabilizował. Chociaż uwielbiam drogie wina, w życiu codziennym lubię bardziej ze średniej ceny. Ponieważ moje jedzenie stało się bardziej burżuazyjne, tak samo stało się z moim winem, a zapłacę tylko za tyle. Robimy wino gotowe do spożycia teraz - przestałem kupować wina gotowe do picia za 10 lat. Mam impuls do wykorzystania dnia ”.
Przyznaje, że w swoim londyńskim domu nie ma zbyt wiele piwnicy. Zaledwie kilkadziesiąt butelek, w większości jego własnych win. Ma o wiele więcej przechowywanych we Francji, między innymi Gruaud-Larose, Domaine de Chevalier, Ducru-Beaucaillou i Lynch-Bages oraz wina od lokalnych producentów Bergerac, takich jak Luc de Conti, Château de la Jaubertie i Domaine de l’Ancienne Cure.
głos wyniki końcowe 2016
„Zwykle piję bardzo dobre wino samo w sobie. Nie chcę, aby smak jedzenia przeszkadzał” - dodaje. I czy kiedykolwiek korzysta z rekomendacji krytyków? „Staram się formułować własny osąd, tak jak robię to w przypadku teatru czy restauracji. Ciągle jesteś oceniany jako pisarz, więc wiem, jakie to kapryśne. Z pewnością nie mam tego lemmingu, by podążać za krytykami ”.
Czy odwiedza inne winnice? „Odwiedziłem wielu producentów w okolicy i myślę, że znalazłem najlepszych. Ale pijemy też dużo własnych win, ponieważ są one dostosowane do naszego gustu ”- wyjaśnia Boyd.
I tak, odwiedza wiele regionów winiarskich na całym świecie podczas wycieczek z książkami - na przykład kocha Republikę Południowej Afryki, a po niedawnej podróży do Niemiec „bardzo polubił Riesling”. Ponownie przeczytałem opowiadanie Boyda zatytułowanego Lunch w drodze na spotkanie z nim. „Domowy szampan zaskakująco dobry - małe bąbelki, maślany, cydr” - pisze. „Jestem z niej szczególnie zadowolony” - mówi mi.
Napisane przez Fiona Sims











