Główny Inny Wywiad z Alexandrą Marnier Lapostolle...

Wywiad z Alexandrą Marnier Lapostolle...

Użyła francuskich technik do produkcji bardzo chilijskiego wina iw ciągu kilku krótkich lat uczyniła z Casa Lapostolle jednego z czołowych chilijskich producentów. JOHN STIMPFIG spotyka całkowicie niepohamowaną Alexandrę Marnier Lapostolle

Podczas gdy większość z nas błąka się z dość normalną prędkością, Alexandra Marnier Lapostolle, francuska chatelaine z tytułowej chilijskiej winiarni, żyje szybko do przodu. Z pewnością jej osobowość typu tour-de-force w dużym stopniu wyjaśnia niezwykły sukces Casa Lapostolle w szybkiej ścieżce.

Jak na ironię, Casa Lapostolle wydaje się istnieć od lat, ale w rzeczywistości nie istniała aż do nieco ponad dekady temu. Potem pojawiła się Alexandra i jej mąż, Cyril de Bournet, zdecydowani zdywersyfikować dobrze znany rodzinny biznes trunkowy w kierunku wina. Po niezliczonych wizytach w potencjalnych nieruchomościach, w 1993 roku para zatrzymała się u rodziny Rabat w Colchagua. Kiedy Marnier Lapostolle zobaczyła ich sękate stare winorośle w Apalta, instynktownie wiedziała, że ​​jest to miejsce do robienia wspaniałego wina.

Marnier Lapostolle czekał na tę okazję. Wyszła za mąż za młodu i odłożyła na bok ambicje zawodowe, by wychowywać dzieci. Kiedy dorastali, nie marnowała czasu na proponowanie wspólnego przedsięwzięcia z Rabatami. Nie zwlekała też z przekonaniem własnej rodziny do zainwestowania 20 milionów dolarów w projekt. Jej wizją było wyprodukowanie wina najwyższej jakości przy użyciu mieszanki francuskiej wiedzy i chilijskiego terroiru.

śliczni mali kłamcy: perfekcjoniści sezon 1 odcinek 8

Reszta, jak mówią, to historia. Jednak nawet Marnier Lapostolle musi być zaskoczona tym, co osiągnęła w tak krótkim czasie.

Na przykład w ciągu pięciu lat od wprowadzenia na rynek serii Classic i Cuvée Alexandre, Casa Lapostolle osiągnęła najwyższe średnie ceny ze wszystkich chilijskich winnic. Podobnie, jej pierwotnym zamiarem było wprowadzenie na rynek czerwonego super premium w ciągu dziesięciu lat. Zamiast tego zrobiła to w trzech.

„Nie mogłem sobie wyobrazić, że moglibyśmy tak szybko wyprodukować wino takie jak Clos Apalta. Ale od samego początku wiedziałem, że mamy wspaniałe terroir i winorośle, które miały od 60 do 80 lat, i wiedziałem, że mamy potencjał, pod warunkiem, że skupiamy się na jakości. ”

Więc jak ona to zrobiła? Oczywiście za każdą wspaniałą kobietą stoi wspaniały mężczyzna, a de Bournet jest równie dynamiczna i pracowita jak ona. Ma również ogromne szczęście, że ma wsparcie finansowe swojej rodziny, która jest właścicielem zamku Château de Sancerre nad Loarą, a także pewnego słynnego i bardzo dochodowego likieru pomarańczowego. Tak zyskowne, że Grand Marnier był ostatnio w stanie wykupić udziały rodziny Rabat w Casa Lapostolle. „Posiadamy go teraz w 100%” - mówi dumnie Marnier Lapostolle.

najlepszy doprawiony rum za te pieniądze

Ma też bardzo lojalny, utalentowany i profesjonalny zespół, który cały czas robi wszystko, co w jego mocy. „Czasami myślą, że zwariowałem” - przyznaje - „dopóki nie zobaczą rezultatów. Dlatego tak ekscytujące jest zdobywanie nagród i złotych medali ”.

Winiarnia zgromadziła wiele nagród w swojej krótkiej historii, ale nie wypadła tak dobrze podczas pierwszych nagród Wines of Chile, na które się zapowiada: „Być może chcieli pokazać, że Chile to nie tylko większe winnice. Ważne jest, aby pokazać, że Chile poprawia się dzięki nowym apelacjom, nowym terroirom i nowym małym winnicom, ale mimo to wyniki były zaskakujące. ”

Innym kluczowym czynnikiem wzrostu znaczenia Casa Lapostolle jest rola podobnego do guru francuskiego enologa Michela Rollanda, który zaangażował się w 1993 roku, kiedy Casa Lapostolle była jeszcze na etapie koncepcyjnym. „Jego rady i doświadczenie pozostają absolutnie kluczowe” - mówi Marnier Lapostolle. Rolland, który na mocy umowy nie może pracować dla żadnej innej chilijskiej winiarni, niewątpliwie pomógł Casa Lapostolle stać się i pozostać jednym z pionierów chilijskich producentów. Jednak pomimo ich galijskiego pochodzenia obaj partnerzy bardzo jasno przedstawiają wytyczne. „Nie jest tu po to, by odtworzyć Bordeaux czy Kalifornię” - mówi. „Chcemy, aby wyprodukował możliwie najlepsze chilijskie wino z chilijskiego terroir”.

Ostatnio Rolland był ściśle zaangażowany w najnowszy projekt Casa Lapostolle - nową, pięciopiętrową, zasilaną grawitacyjnie winiarnię o wartości 3 milionów dolarów za super-premium czerwonego Clos Apalta. Podczas gdy wspaniały projekt ma wyraźnie wzmocnić kultowy wizerunek Clos Apalta, Marnier Lapostolle ma przede wszystkim nadzieję, że winnica będzie miała pozytywny wpływ na jakość. „Osiągnięcie określonego poziomu jakości zawsze wymaga nieproporcjonalnego wysiłku, aby go jeszcze bardziej zwiększyć. Ale zawsze uważałem, że trzeba podejmować ryzyko ”.

Trzeba się też zastanowić, czy warto wydać 3 miliony dolarów na zaledwie 10 000 przypadków rocznie. „Tak, to dużo pieniędzy za bardzo mało wina” - przyznaje Marnier Lapostolle - „ale to pokazuje, jak bardzo wierzymy w Clos Apalta i udowadnia, że ​​jesteśmy w tym na dłuższą metę.” Jedna rzecz, której nie zobaczymy w tej kosmicznej winnicy jest jednak

de-stemmer. Za radą Rollanda całkowicie zrezygnowała z tego zestawu. Zamiast tego, Clos Apalta i nowa w 100% pojedyncza winnica Syrah, która również będzie tam produkowana, zostaną całkowicie ręcznie pozbawione łodyg - sam w sobie jest to niezwykle kosztowny proces.

bezwstydny sezon 5 odcinek 5

Rozpoczęła próby w 2001 roku od paczki winogron Syrah i powtórzyła ćwiczenie w 2002 roku, aby upewnić się, że nie jest to jednorazowe. „Winifikowaliśmy dwa wina z tej samej winnicy. Jeden został usunięty całkowicie ręcznie, podczas gdy drugi został ręcznie posortowany, a następnie usunięty maszynowo. Kiedy spróbowaliśmy wyników, było to zdumiewające. Główna różnica polegała na elegancji ręcznie pozbawionej łodygi Syrah, która przerosła nasze oczekiwania ”.

Krzywa uczenia się

Można by pomyśleć, że ożywia ją tylko o swoich najlepszych winach, ale w rzeczywistości jest równie pasjonatem całego asortymentu. Odpowiadając na niedawną krytykę jej białych w porównaniu z czerwonymi, mówi: „W przypadku naszego Chardonnay to prawda, że ​​zajęło nam trochę czasu, zanim znaleźliśmy dwie rzeczy. Po pierwsze, nie byliśmy zadowoleni z naszego Chardonnay w Requino, więc zaczęliśmy kupować winogrona podczas prób. Po eksperymentach stwierdziliśmy, że Casablanca jest najlepszym miejscem do jej uprawy, więc ją tam posadziliśmy. Następnie musieliśmy dostosować naszą winifikację do jakości winogron. W Casablance ma więcej minerałów i owoców i aby zachować ten owoc, zmieniliśmy proces winifikacji.

„Nie jesteśmy tutaj w Burgundii, więc nie chcę tego mineralnego, burgundzkiego stylu. Ale jednocześnie nie chcę, aby był zbyt ciężki ze zbyt dużą ilością dębu lub malo. Zamiast tego dążę do równowagi, elegancji i energii. Uczysz się stopniowo, ale na tym polega piękno bycia w winie ”.

Marnier Lapostolle stawia na wina czerwone z elegancją i rozmachem, ale także jedwabistymi taninami i koncentracją. Czasami jednak posuwała się trochę za daleko w swoim dążeniu do jakości. „Przez rok za bardzo obniżyłem plony. Rezultat był zbyt ciasny i taniczny. Ale szybko nauczyliśmy się naszego błędu i znaleźliśmy nasz poziom ”.

czy wino zamarza, jeśli włożysz je do zamrażarki?

Nie znaczy to, że przestanie eksperymentować, aby podnieść poziom jakości tak wysoko, jak to tylko możliwe. „Jeśli chcesz się doskonalić, musisz stale szukać nowych sposobów na poprawę. W przeciwnym razie po prostu stój spokojnie ”- argumentuje. Niedawno zdecydowała się wydłużyć okres dojrzewania swoich czerwonych psów Cuvée Alexandre z 2,5 do 4 lat. „Wymaga to dużych inwestycji, ale musimy to zrobić, jeśli chcemy pokazać wina w najlepszym wydaniu”.

Ponadto jest podekscytowana wczesnymi wynikami z 10 ha Petit Verdot, posadzonych w 2001 roku, które, jak ma nadzieję, dodadzą kolejną warstwę złożoności do Clos Apalta. Poza tym zaczęła też rozbijać kolejną nową winnicę w Apalta, gdzie planuje posadzić 15 ha Syrah, aby wyprodukować 100% wino z jednej winnicy.

Najwyraźniej Marnier Lapostolle to kobieta z misją. W tej chwili przede wszystkim myśli o uruchomieniu nowej winnicy na przyszłoroczne zbiory. Co więcej, rok 2005 to rocznica 10. rocznicy powstania Casa Lapostolle, więc oczywiście planuje ona specjalne przyjęcie świąteczne. Czy zrobi to wszystko na czas? Biorąc pod uwagę jej osiągnięcia, nie postawiłbym przeciwko niej.

John Stimpfig jest redaktorem współpracującym z Decanter i 2002 Glenfiddich Wine Writer of the Year.

Napisane przez Johna Stimpfiga

Ciekawe Artykuły